Błąd

    Wychowałem się na amerykańskim komiksie. Superbohaterowie od zawsze byli obecni w moim życiu – najpierw pojawiali się w serialach animowanych, z czasem coraz częściej patrzyli na mnie z kadrów kolejnych zeszytów, albumów. To zawsze komiksom tego typu poświęcałem najwięcej czasu, pieniędzy i miejsca na półce. Coraz częściej i śmielej pozwalam sobie na czytelnicze wypady w inne sfery komiksu. Ostatnio zdarzył mi się Błąd. I to nie taki zwyczajny, bo… czeski. Właśnie o nim, chciałbym Wam dziś opowiedzieć.


Mój kolega Krzysiek
Od razu powiem, że sprawa jest dosyć śliska, bo jak inaczej określić przemyt? Kiedy tylko zaczęły pojawiać się pierwsze ograniczenia prawne dotyczące handlu, wtedy pojawili się też i  szmuglerzy. Zajmowanie się przemytem od zawsze było niebezpieczne, a dzięki temu opłacalne. Jeśli znasz odpowiednich ludzi, w swoim repertuarze posiadasz kilka niekoniecznie magicznych trików, a przede wszystkim masz co i dla kogo przewieźć, nie musisz się martwić o pracę. Poznałem kiedyś pewnego faceta, Czecha, nazywa się Krzysztof Warjak i zajmuje się szmuglowaniem unikatowych roślin. I wcale nie chodzi tu o narkotyki…

Krzysiek nigdy nie brał życia zbyt poważnie.  Pierwsze wyprawy po egzotyczne okazy flory były dla niego jak przygoda. Z czasem jednak zaczął się zmieniać. Pieniądze zaczęły go zmieniać. Musiał mieć w tym jakiś cel, bo nigdy nie uwierzę, że chodziło tylko gotówkę. W każdym razie Krzysztof popełnił błąd, wziął o jedno zlecenie za dużo. A teraz jego kontakty, ludzie którzy mieli mu pomóc, zostali zamordowani, w paskudny sposób. Na domiar złego wszędzie kręci się policja, a ja sam nie do końca wiem o co chodzi. Ważne, że dobrze się bawię.

Przyjechało z południa
Błąd to czeski komiks z 2011 roku, w Polsce wydany przez Korporację Ha!art pod koniec 2013 roku. Swoją formą i treścią dalece odbiega od komiksów superhero, o których wspomniałem przed chwilą. Na pierwszy rzut oka przypomina książkę. Solidne tomiszcze, formatu A5 i grubości podręcznika szkolnego. Oprawione w miękką, lekko tajemniczą i pozbawioną przepychu okładkę, na której widnieje przedziwny czerwony kot.

 

Pierwszy kontakt z tym komiksem nie należy do najłatwiejszych. To dzieło trudne w odbiorze, zwłaszcza, że od samego początku czytelnik rzucony jest w kompletny chaos. Z czarno-białych kadrów, co rusz wylewa się chaos. W tym szaleństwie jest jednak metoda, bo jeśli uda nam się przyswoić zasady gry tego komiksu, powoli zaczynamy się upajać jego cudownym smakiem. Błąd pieści nas fabułą godną najlepszych powieści kryminalnych, mieszaną z dużą porcją mniejszej lub większej schizofrenii i przyprawioną pozornie tylko prostym rysunkiem, w którym sprawne oko doszuka się wielu aluzji.

Autorom udało połączyć się swojskość, w postaci Europy Środkowej, bo akcja dotyczy Pragi, Wiednia i Wrocławia z orientalnymi tajemnicami: niezwykłymi roślinami, wschodnimi legendami oraz nadprzyrodzonymi siłami. Kiedy brnąłem w kolejne kadry, miejscami nie wiedziałem już, co dla głównego bohatera stanowi świat rzeczywisty, a co fikcyjny. Czułem tylko, że muszę brnąć dalej, bo nie mogłem zostawić Krzysztofa samego.

Cały sztab ludzi

Za Błąd odpowiedzialna jest grupa czeskich autorów. Podejrzewam, że to właśnie taka mieszanka wybuchowa pozwoliła na stworzenie tak niezwykłego komiksu.Scenariusz do tego komiksu napisali Vojtěch Mašek (scenarzysta, plastyk, członek Monstrkabaretu Freda Brunholda, reżyser teatralny) i Marek Šindelka (poeta, prozaik). Oprawą graficzną zajęli się natomiast Matěj Lipavský (absolwent ASP, malarz krajobrazów) i Pure Beauty (malarka, graficzka, blogerka – pure-beuty.cz). Razem udało im się stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. Niezwykle trudnego, dla wielu być może kompletnie nieprzystępnego, ale pełnego specyficznego uroku. Uroku ukrytego w brudnym świecie ćpunów, morderców i wariatów.

Popełnić Błąd?
Cena okładkowa tego komiksu wynosi 49 zł. W sieci udało mi się znaleźć za 40 pln, a nie szukałem zbyt długo. Ta niższa cena wydaje się adekwatna do wartości tego komiksu, który łatwiej porównać mi ze współczesnymi powieściami niż z innymi nowelami graficznymi. Muszę jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to komiks dla wszystkich odbiorców. Jeśli do tej pory czytałeś głównie komiksy z gatunku superhero, Błąd może wydać Ci się obcy i nieprzystępny. Jeśli tak jak ja, uwielbiasz kryminały oraz niezwykłe tajemnice, wszystkie bariery staną się niczym. Najważniejsze stanie się to, by dotrwać do końca historii.

Mariusz Basaj

Share This: