Jan Hardy #1 – Żołnierz wyklęty

Jest Hardo, jest dobrze ; )
Okładka

     Dziś w końcu trafił w moje łapki pierwszy numer Jana Hardego. Jak określa jego twórca, jest to Komiks Patriotyczny. Tym bardziej poczułem potrzebę przeczytania tego zeszytu. I stwierdzam wprost, że jest naprawdę dobrze! Ot, tak od startu. Historia zaczyna się w 1946 roku w Borach Tucholskich. Oddział polskich wojaków zasadza się na transport komunistów. Ich zadanie jest proste – przechwycić tajemniczy pojemnik. Ich zdolności? Nadzwyczajne. Ekipa jest mocno wesoła, ale jednocześnie potężna i oddana sprawie.

       W skład grupy wchodzą:

– Jan Hardy, moce: supersiła i wytrzymałość, całość napędzana patriotyzmem i wiarą w Boga (swoją drogą kłania się Uncle Sam z DC Comics);
– Ryży, częściowa teleportacja;
– Źdźbło, radiowa kontrola nad roślinnością;
– Danka, taki kapłan healer tej drużyny

Najbardziej rozbroiło mnie to, że pojawił się niedźwiedź Wojtek. Ale o nim więcej nie napiszę, żeby nie psuć wam zabawy. Cała ta hałastra działa dla tajemniczej organizacji R.O.T.A., oczywiście w imię ojczyzny. Podoba mi się nazywanie przez autora metaludzi „Hardymi”, zamiast superbohaterami. Świetny zabieg stylistyczny.

Pierwszy zeszyt jest niestety bardzo krótki i nie zawiera za wiele fabuły. Cena – niespełna 13 zł za 36 stron raczej standardowa. Dla chętnych istnieje możliwość zakupu po większejcenie, wraz z cegiełką na „Projekt Pilecki”. Warto sprawdzić!

Autorem zarówno scenariusza, jak i rysunków oraz koloru jest Jakub Kijuc. Twórca „Konstruktu”, człowiek z Lubelszczyzny, co cieszy jeszcze bardziej. Co do kreski. Jak dla mnie mocno nierówna.

Miejscami Hardy – wygląda świetnie, momentami wszystko jest zbyt proste i zbyt pozbawione detali, jak na mój gust. Ale sam nie ukrywam, że gustuje w kreskach marvelowych. W każdym razie, kreska – mimo że specyficzna – nie powinna nikogo odrzucić, a wielu osobom może się podobać.

Za jakieś 2 tygodnie powinien pojawić się w sprzedaży drugi numer Hardego. Jeśli jest w Tobie choć odrobina ducha narodu – MUSISZ GO PRZECZYTAĆ!

Mariusz

 

Share This:

  • Anonymous

    Ciekawie 🙂