Jednorożec

      Korzystając ze zniżki na pełny pakiet i darmowej przesyłki (zakupy powyżej 130 zł ;)), zamówiłem w sklepie geekzone.com.pl komplet historii Jednorożec. Czytałem o tej serii już kilka opinii i w większości były one pozytywne, dlatego chciałem sam zmierzyć się z tym komiksem. Po lekturze czterech dość krótkich tomów mogę jasno stwierdzić, że choć wydatek jest dość spory  (moim zdaniem wydawnictwo zawyża cenę, bo śmiało można było całość opublikować w dwóch tomach) – zakup w 100% się opłacał. W cenie 144 zł otrzymałem komiks, który przekroczył moje i tak wygórowane oczekiwania.
      W paczce znalazłem cztery pięknie ilustrowane tomy w twardych okładkach. Te z kolei są istnym arcydziełem i w kapitalny sposób nawiązują do treści komiksu. Aż chce się czytać! Moją szczególną uwagę przyciągnęły szkice przedstawiające elementy ludzkiej anatomii, stanowiące jakby tło do pierwszoplanowego rysunku okładki. Każdy kto miał w ręku Podręcznik Gracza do D&D ed. 3.5 od razu skojarzy to ze szkicami na okładkach rozdziałów w podręczniku. Jak dla mnie bomba!

      Wewnątrz kreska prezentuje się równie dobrze jeśli nawet nie lepiej. Mnóstwo żywych detali, dopracowane charyzmatyczne postacie, piękne widoki i żwawe, energetyczne sceny walki! Na łopatki położyła mnie głębia kolorów. Brak słów – po prostu pięknie! Za rysunki i kolory odpowiada Anthony Jean.  To. co pokazał w tych albumach, to jak dla mnie mistrzostwo świata. Kolejnym ogromnym atutem tej serii jest scenariusz, który ze swoimi zwrotami akcji, milionem niewiadomych, zagadek i coraz to kolejnych nawiązań do kultury i historii, trzyma czytelnika w napięciu i nie pozwala choćby na chwile rozproszyć uwagi! To jeden z tych komiksów, które jeśli już zaczniesz czytać to doczytasz do końca, choćbyś się miał spóźnić na własny pogrzeb.
     Autor scenariusza Mathieu Gabella mistrzowsko operuje cliffhangerem, więc jeśli jeszcze nie kupiliście całego pakietu wasza ciekawość może was zeżreć. Warto od razu kupić całość, bo po lekturze pierwszego i drugiego tomu,  z pewnością będziecie chcieli sięgnąć po kolejne Gwarantuję! Znakomitym posunięciem wydawców było umieszczenie na końcu każdego albumu dodatku z informacjami o postaciach, miejscach i wydarzeniach historycznych wplecionych w fantastyczną historię. Scenariusz świetnie umiejscowił magię, baśniowe stwory i legendy w realiach Europy u schyłku renesansu. Fabuła przedstawia nam walkę pomiędzy tajnym stowarzyszeniem medyków, anatomów i genialnych naukowców z kościelną organizacją, która knuje iście szatańską intrygę! Rozmach historii jest powalający, autorzy genialnie wpletli wątki fantastyczne w historyczne tło wydarzeń. Pomimo, że w komiksie znajdziemy sporo krwi, rozczłonkowanych zwłok i wylewających się flaków bardzo chętnie dałbym ten tytuł każdemu nastolatkowi do przeczytania, bo niesie on ze sobą dużą dawkę edukacyjną zapakowaną w bardzo przystępny i ciekawy sposób!
     Ogromne wrażenie zrobiła na mnie kreacja postaci, aż żal, że cała historia jest tak bardzo skondensowana i przedstawiona w takiej krótkiej formie. Bardzo chciałbym dłużej móc przebywać w tej historii razem z bohaterami i lepiej ich poznać. Autor stworzył wokół każdej postaci otoczkę tajemniczości. Każda z nich ma swoją historię, charakter, a emocje jakie odczuwają zauważy każdy, nawet osobnik całkowicie pozbawiony empatii – tu ukłon w stronę grafika, świetna robota!
          Całość historii prezentuje się bardzo dobrze, jest przemyślana, ułożona i składna. Co chwilę pojawiają się nowe wątki, a każdą odpowiedź na pytanie jakie pojawi się w głowie czytelnika poprzedzają dwie kolejne zagwozdki. Epicka historia, wymaga epickiego zakończenia i takiego możecie się tu spodziewać, osobiście jestem bardzo zadowolony, że pomyliłem się w swoich oczekiwaniach. Przyznam szczerze, że byłem zaskoczony takim obrotem sytuacji. Wiem, że wywołało ono sporo kontrowersji. Każdy ma prawo do swojego zdania. Według mnie nie jest idealne, ale i tak bardzo ciekawe przez tragizm wydarzeń. Tych, którzy czytali, zapraszam do dyskusji Pozostałych zachęcam do zapoznania się z tym tytułem. Naprawdę warto mieć to na półce. Sam jestem pewien, że w jakiś chłodny zimowy wieczór wrócę do tej historii i drugi raz łakomię ją pożrę.
Paweł

Share This: