Krótka Kronika Marvela ’46

W czasach powojennych historie obrazkowe nie miały się za dobrze. Formuła, która sprawdzała się podczas światowego konfliktu, tzn. podbudowywanie morale przez patriotycznych bohaterów, odchodziła w niepamięć. Timely Comics coraz śmielej sięgało po lekkie historie dla nastolatków, choć Stan Lee tak uwielbiał superbohaterów, że nie mógł się z tym do końca pogodzić. Ambasador herosów i heroin walczył o swoich ulubieńców, jak tylko mógł. Ciekawy fakt – jak padło wyżej, wydawnictwo nazywało się Timely Comics, ale w górnym lewym rogu na okładkach zaczął się pojawiać napis Marvel Magazine, a Stan Lee na pierwszej stronie przedstawiał zespół tworzący magazyn.

Crossover

Rok ‘46 przyniósł aż dwa crossovery. Oba rozegrały się na łamach All Winners Comics, pisma zbierającego opowieści, w których główne role odgrywały najważniejsze postaci wydawnictwa. Porzucono na chwilę krótkie historyjki z różnymi epizodami dla każdej postaci, tak aby bohaterowie wystąpili razem. W All Winners Comics #19 przedstawiono drużynę o (wybitnie niespodziewanej) nazwie All-Winners Squad. W skład ekipy weszli: Kapitan Ameryka, Human Torch, Sub-Mariner, Whizzer oraz Miss America, w tamtym momencie najznakomitsi i najpotężniejsi superbohaterowie Marvela. Co w żaden sposób nie jest zaskakujące, herosi zjednoczyli się, by walczyć z potężnym przeciwnikiem, którym w tym przypadku był Mistrz Zła Isbisa. Niby fajnie, ale w The Crime of the Ages, zaraz po zapoznaniu się z problemem, drużyna się rozdzieliła. W rezultacie każda z postaci miała swój wątek, z taką tylko zmianą, że nad całością powiewał łączący epizody sztandar. Najciekawszym zabiegiem było to, że Toro, przyboczny Human Torcha, wyruszył na przygodę z Sub-marinerem i to tylko dlatego, że reszta drużyny była dla księcia oceanu niemiła. Cóż, biedak zapomniał chyba, jak docinał Namorowi w poprzednich latach.

Krótka Kronika Marvela 1946

Drużyna All Winners-Squad powróciła w tym samym roku w All-Winner Comics #21. Co było w numerze pomiędzy crossoverami? Nic. A to dlatego, że częstą praktyką wydawnictwa w tamtym czasie było zachowywanie numeracji magazynów przy jednoczesnym zmienianiu ich nazw. Szaleństwo, prawda? Najprawdopodobniej pomiędzy numerami 19 i 21 komiksu All Winners Comics wyszedł 20. numer All Teen Comics. Co do crossoverów, są one bliźniaczo podobne. W Menace from the Future World bohaterowie zbierają się tylko po to, by za moment się rozdzielić. Trochę szkoda takiego potraktowania tematu, z drugiej zaś strony każdy z bohaterów otrzymał w ten sposób dość atencji i nie stawał się tłem dla wydarzeń innych postaci.

Marvel’s First

Rok 1946 przyniósł kolejnych bohaterów dla nastolatków takich jak choćby młoda Margie Collins. Po szybkich oględzinach okazuje się ona brunatnowłosym klonem Patsy Walker. Ot, dziewczyna oraz jej dysfunkcyjna rodzina, co zupełnie nie dziwi, skoro jej brat nosił imię Poison. Dziewczyna szybko zdominowała Comedy Comics, magazyn ze śmiesznymi zwierzątkami, który zmienił nazwę od numeru 35 na Margie Comics. Próbą pogodzenia nowego stanu rzeczy z ukochanymi superbohaterami Stana była Blonde Phantom. Co prawda nie posiadała ona żadnych supermocy, ale detektywistyczne sploty akcji oraz alter ego, nosiły znamiona czegoś, co zbliżało ją bardziej do Miss Marvel, niż Millie the Model.

Krótka Kronika Marvela 1946

O Captain! My Captain!

Kapitan, po zwolnieniu z wojska, zaczął wieść zwyczajne życie. Przy tej okazji Marvel odświeżył genezę postaci, opowiadając ją ponownie w Captain America Comics #59. Oryginalne kadry zostały wręcz wyrwane z pierwszego numeru wraz z dymkami. Steven (a tak naprawdę Jeff Mace, ale csiiiii, bo tego dowiemy się dopiero za 20 lat), przypomina sobie, że chciał zostać kiedyś nauczycielem. Szybko jego kariera zaczęła toczyć się wokół nauczania, co ciekawe, do jego klasy zaczął uczęszczać Bucky, a jedną z jego współpracownic została Bettsy Ross. Ekspresowo całe środowisko kapitana zostało przerzucone na nowe łono, w którym duperbohaterowie po bohaterskiej akcji nie strajkują, tylko sprawdzają klasówki.

Kinowe Uniwersum

Po klapie serialo-filmu o Kapitanie Ameryce z 1944 roku, wizja Hollywoodu przetaczała się wielokrotnie przez kartki komiksów Marvela. Superbohaterowie wpadali na plany filmów, by wybawiać ekipę z tarapatów.W podzięce proponowano im miejsce w obsadzie.. Odmówił Kap w Captain America Comics #55 (mając w pamięci telewizyjne fiasko), zrezygnował też Sub-mariner w All-Select Comics #10 i to może przez to nie widzieliśmy go jeszcze na srebrnym ekranie.

Krótka Kronika Marvela 1946

Polecane lektury

Należałoby wspomnieć o Miss America w Marvel Mystery Comics, która wyruszyła do Ameryki Południowej, w historii bardzo zbliżonej do tej, którą obserwowaliśmy w Miss Fury. Liniowa fabuła, wiele wątków z pogranicza akcji i romansu oraz niemieccy emigranci-uciekinierzy. Na piedestał zasługuje jednak tylko The Case of Telepathic Typerwriter z Captain America Comics #52. Same nazwiska mówią za siebie, scenariuszem zajął się Bill Finger (legendarny współtwórca Batmana), a za rysunki odpowiadał Vince Alascia. Na 27 stronach, czyli raczej dużej objętości, jak na tamte czasy, poznajemy pisarza będącego autorem radiowych horrorów. Nie tracąc czasu: jego kreacja AM (wspaniała okazja do gier słownych, prawda?), strasząc tysiące słuchaczy, stała się potworem z krwi i kości. Ta historia to nie tylko walka z czarnym charakterem, bo potwór szybko zaczął przejawiać przebłyski uczuć niczym Bestia, która zakochała się w Pięknej. Interesujące, prawda? Tymczasem to wszystko, do zobaczenia za rok!

Sylwester

Share This: