Ms. Marvel – Niezwykła Recenzja

Ms. Marvel - NiezwykłaMs. Marvel – Niezwykła to opowieść, oscylująca wokół emigranckiej, muzułmańskiej, pochodzącej z Pakistanu rodziny, zamieszkującej New Jersey. Ekhem, aż dziw bierze, że tak zdefiniowany punkt wyjścia historii nie wzbudza kontrowersji. Ale być może z tego też powodu ta nagradzana pozycja przechodzi u nas tak trochę bez echa, bo jak przyznać obiektywnie dobre oceny, a później wylewać żółć w tematach politycznych. Toż byłoby to wyznaniowe harakiri. Sytuacji może nawet nie zmienić fakt, że w komiksie (co prawda dość delikatnie, ale jednak) zostały skrytykowane niektóre zwyczaje muzułmańskie, a brat bohaterki ukazany jest jako uduchowiony bezrobotny (bums).

Nowa superbohaterka

Po tylu latach opowiadania historii niezwykle trudno jest wymyślić coś nowego. Przemielony na miliony sposobów Spider, czy odwrócona po 75 latach definicja Kapitana Ameryki, doprowadzają do absurdów w uniwersum. Odpychając się między zmianami a kilkudziesięcioletnią tradycją, Dom Pomysłów tworzy nowe postacie, ale nadaje im znane aliasy. I tak Kamala nie jest pierwszą Ms. Marvel, ale korzenie jej superbohaterskiego imienia sięgają bardzo głęboko. Do tej nazwy swoje pierwsze roszczenia miało wydawnictwo DC, które prawomocnym wyrokiem „wykradło” je od Fawcett Comics. Dużo później przy okazji sporu o Marvelmana, przemianowanego na Miraclemana, Wydanictwo Marvel weszło w posiadanie praw do Kapitana, a bohater z DC stał się Shazamem. Wtedy to narodził się Mar-Vell, wojownik rasy Kree, pokonany na końcu swojej historii w epickim pojedynku ze Śmiercią. Historia zmierzchu kapitana umierającego na raka wstrząsnęła światem na tyle, że jako jeden z niewielu nie został do tej pory przywrócony do życia. Aby nie utracić praw do nazwy, zdobytej w wieloletnich przepychankach, Carol Danvers została Ms. Marvel, od której to już bardzo blisko do współczesnej inkarnacji tej postaci.

Walka o swoją tożsamość

Ms. Marvel - Niezwykła - kadr z komiksuKamala po dość niespodziewanej transformacji we mgle, w której zyskuje moce, próbuje pozostać sobą. Nie jest to proste, gdyż przemiana kierowana fascynacją  do Carol Danvers, nadaje nastolatce wygląd Ms. Marvel. Szybko dziewczyna zdaje sobie sprawę z uczucia nie własnej skóry, a to za sprawą dość niepraktycznego i niewygodnego body, a to ze zmiany koloru skóry i włosów.  W rozdarciu między swoją tożsamością, a odpowiedzialnością po uzyskaniu super-mocy, zarabia kulkę w trzewia. Jednak po powrocie do swojego ciała rany ani śladu. Ten krótki epizod to oddanie hołdu dla imienia, bo przez przełączanie między ciałami przechodzili zarówno Miracleman, jak i Mar-Vell. W tym komiksie można znaleźć jeszcze kilka takich mrugnięć do czytelnika. Niejako oddając hołd, ale także ukazując dotychczasowych bohaterów noszących imię Marvel, czy też innych bohaterów Domu Pomysłu w zupełnie nowym świetle. Jednocześnie żegnając się z klasycznymi podejściami do postaci, wyznaczamy jest nowy wektor dla przygód Kamili Khan.

Ms. Marvel jest niezwykła

Czytając ten komiks ma się wrażenie, że nie jest to zwyczajna historia. Co prawda nie trzeba daleko szukać, aby znaleźć zobrazowanie problemów nastolatków. Wiadomo, wszechświat nie znosi próżni. Jako że Peter dawno temu opuścił szkołę, a zmiany dotknęły także i Carol, zrobiło się miejsce zarówno dla nastoletniej bohaterki, jak i bohaterki noszącej imię Ms. Marvel. Mimo oczywistego nawiązania, nowa super bohaterka nie tonie na tle dobrze znanych imion i postaci i wnosi nową jakość. I to jakość, trzeba dodać, niesamowicie zilustrowaną. Ukłony należą się za równo rysownikowi, jak i koloryście. Plansze przez nich stworzone wręcz promieniują energią. Nową, niezwykłą, radującą oko.

Trudno napisać w tym miejscu, że jest to pozycja łamiąca temat tabu. Trzeba jednak przyznać, że znaleźć można tutaj kilka epizodów, które przybliżą delikatnie czym jest islam. Mimo dużego ciężaru z jakim wiąże się podbudowa tego komiksu, za równo scenariusz jak i ilustracje odbiera się bez trudu, dając obraz niezwykle dobrze odbieranej historii. Do tego ta niecodzienna pozycja już niedługo doczeka swojej kontynuacji, na którą osobiście czekam.

Wilk

Share This: