WKKM 01 – The Amazing Spider-Man. Powrót do domu

Dwa lata temu miała miejsce polska premiera Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Co prawda był to testowy rzut kolekcji na rynek, mający na celu zbadanie zainteresowania potencjalnych czytelników. Testy przeprowadzone przez wydawnictwo Hachette zakończyły się po czterech numerach kolekcji. Na szczęście wynik pierwszej partii okazał się co najmniej satysfakcjonujący, bo już 5 grudnia 2012 roku wznowiono wydanie kolekcji od pierwszego tomu, a od tego dnia co dwa tygodnie na półki saloników prasowych trafia kolejny album rodem z Domu Pomysłów.

Ponieważ w chwili premiery Czas na komiks jeszcze nie istniał, postanowiliśmy nadrobić wszelkie zaległości 🙂 Naszym ambitnym celem jest uzupełnienie poprzednich, wcześniej nie zrecenzowanych u nas albumów WKKM oraz kontynuowanie publikacji aktualnie pojawiających się tomów! Będzie to od nas wymagało mnóstwo pracy i cierpliwości, ale jakaż to będzie satysfakcja kiedy na naszym blogu po 21 września 2016 pojawi się setna recenzja albumu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela! Mamy dzieję zostać jedynym  serwisem (prawdopodobnie), który będzie zawierał recenzję każdego komiksu tej serii 🙂
Naturalne jest, że wracamy do tomu pierwszego.Wybór komiksu, który miał rozpocząć serie 60 (później rozszerzoną do 100) komiksów ze stajni Marvela nie mógł być inny. Zaszczyt zapoczątkowania serii przypadł chyba najbardziej znanej postaci z uniwersum Marvela, Spider-Manowi.
Pierwszym komiksem serii WKKM jest The Amazing Spider-Man: Powrót do domu. Historia napisana przez Joe Michaela Straczynskiego jest zaskakującą opowieścią superbohaterską. Zaskakującą dlatego, że nie opowiada o tym jak bohater walczy w imię jakiejś idei czy w obronie miasta/świata/państwa, Spider-Man walczy w tej historii o przetrwanie. Fabuła komiksu jest naprawdę ciekawa, no może poza wątkiem w szkole, który jak dla mnie był odrobinę zbyt sentymentalny. Mamy tutaj chyba wszystko czego chcielibyśmy od pierwszego tomu długiej kolekcji, niespodziewane zwroty akcji, nieznajomego sojusznika, tajemniczego wroga, trochę wspomnień i dużo szybkiej akcji. Dzieło dopełnia ukazanie genezy nie tylko pająka, ale i wielu z jego przeciwników w nowym interesującym pryzmacie, na który myślę, że nie wszyscy zwróciliby uwagę gdyby nie ta opowieść. Należy również dodać, że album kończy się ogromnym cliffhangerem, przez który osobiście miałem ogromną nadzieje, że w ramach kolekcji pojawi się kontynuacja tej historii.
Już sam scenariusz sprawił, że ten komiks wydaje się najlepszym wyborem na pierwszy album kolekcji. Kiedy jednak dodamy do tego ilustracje Johna Jr. Romity dostajemy produkt, który mógłby być stworzony właśnie z myślą o takiej roli. Żywe kolory (Dan Kemp Avalon Studios), wpadająca w oko kreska i mnóstwo detali zachęcą do czytania nawet laików.
Podsumowując, jest to komiks, który w moim przekonaniu idealnie spełnił swoją rolę. A Wy jak myślicie, czy któryś z tomów, które już się ukazały w WKKM lepiej nadawałby się na inaugurację serii niż Powrót do domu?
Paweł Warowny

 

śledź mnie – Tweeter

Share This: