Wilczy artykuł nr 14 – Jego wilczy sekret

Dzisiaj pełnia, znowu więc zaglądam do komiksu, w którym występuje wilk. Dzisiejsza pozycja, Jego wilczy sekret wygląda jak produkt zupełnie dla mnie nieprzeznaczony. Smętne spojrzenie chłopaka z okładki sugeruje, że trzymam w ręku romansidło dla nastolatek. Z tyłu znajdziemy zwierzenie dziewczyny, w którym wyjawia, że miała trzymać się z dala od kłopotliwych chłopaków. Gdy składam tę grę pozorów w jedną całość, na wierzch wypływa teza, z której wywnioskować można, że ten komiks nie powinien mi się podobać. A jednak! Ubawiłem się przednio.

Jego wilczy sekret to dość niewielka książeczka, zdaje się, że mangi lubią wychodzić w kieszonkowym rozmiarze. Cóż, małe jest piękne, a jako że zawsze byłem najniższy w klasie, to powtarzałem często to powiedzenie jako środek do autopocieszenia. Jako że okazja jest taka, a nie inna, czuję się w obowiązku zdradzić Wam jakąś moją tajemnicę. Klasowy konus nie ma lekko, wielu myśli, że biedaka można łatwo stłuc. Nie tak prędko! Po jednej z solówek za szkołą mojego adwersarza nie było przez tydzień w szkole, a swojej mamie powiedział (jak się dowiedziałem później), że dostał w twarz na wuefie. Zresztą, możecie zobaczyć jak gra w piłę, bo ze swoim zespołem nagrał hymn polskiej reprezentacji na MŚ RPA 2010.

Jego wilczy sekret

To tyle z wątków autobiograficznych, ale skoro jesteśmy już przy szkolnych szykanach, Komugi Kosunoki, bohaterka komiksu Jego wilczy sekret, także doświadczyła ich na swojej skórze. Wszystko miało związek z pewnym przystojnym chłopakiem i koleżanką, która miała na tyle czelności, aby z nim porozmawiać. Najpierw zazdrosne dziewczyny ze szkoły rozrzuciły karteczki sugerujące, aby bezczelną lafiryndę wykluczyć z towarzystwa poprzez nieodzywanie się do niej. Gdy Komugi ignoruje zakaz, kara spada na nią, uprzykrzając mocno egzystencję. Nie ma tu co prawda przemocy fizycznej, ale takie znęcanie się psychiczne może być jeszcze dotkliwsze niż fanga w zęby.

Jego wilczy sekret

To tyle o sekreciku bohaterki, ale co z tytułem? Jaka jest ta wilcza tajemnica? Z jednej strony nazwa komiksu spoileruje zawartość, ale z drugiej, byłem jednak trochę zaskoczony. Jeden z czterech niezwykle popularnych chłopców ze szkoły, do której przenosi się Komugi, nie jest zwyczajnym nastolatkiem. Właściwie to żaden z nich nie jest. W tym miejscu Yoko Nogiri, autor omawianej mangi, serwuje nam wątek fantastyczny, ocierający się o bajkę. Aby za dużo nie zdradzać, ale skoro tytuł już to mówi, to uronię rąbka tajemnicy, skrywanej przed innymi dzieciakami ze szkoły. Ci popularni chłopcy to tak naprawdę zwierzęta, które mogą przybierać ludzką postać, z czego Yu Oogami to wilk! Tak!

Jego wilczy sekret

Czemu to robią? Po co chodzą na zajęcia, skoro mogliby hasać beztrosko po lasach? Tu pojawia się niezwykle smaczny aspekt dorastania, czyli jedzenie. Cóż, po prostu nie mogą się oprzeć jedzeniu, które przygotowują mistrzowie japońskiej kuchni, a sami potrafią też upichcić to i owo. Jak się patrzy na wyrostków pochłaniających wszystko w polu rażenia, to nie ma co się dziwić. A przecież w bajkach wilki to też łakomczuchy, które mają apetyt na trzy świnki, tudzież na babcię i jej wnuczkę. Pierwsza strona komiksu w piękny sposób wyprowadza ten temat, bez uprzedzenia, wyjaśnienia, czy innych takich, autor wprowadza czytelnika w osłupienie. Pada „będę Cię musiał zjeść”, od razu wywołując na mojej twarzy uśmiech.

Jego wilczy sekret

Po wyśmienitym rozpoczęciu akcja zwalnia. Poznajemy bohaterkę, okoliczności jej wyprowadzki z Tokio. Autor wyraźnie usypia czytelnika, serwując przyziemne wątki. Przeprowadzka do ojca, nowa szkoła, świeże znajomości. Jeżeli straci się już czujność i zapomni o tytule, wtedy Yoko Nogiri klaszcze w dłonie i wyciąga wątki fantastyczne na czele z wilkiem, ale trzyma się dalej miejsca rozgrywanej akcji. Ujmuje mnie to na równi z czarno-białymi rysunkami, cieniowanymi szarościami i kropeczkami, porozmieszczanymi zmyślnie po małych kartkach. Wzrok przyjemnie krąży po planszach niczym dyrygent letniej sjesty.

Jego wilczy sekret

Jego wilczy sekret podoba mi się tym bardziej, że bardzo rzadko czytuję mangi, a przecież japońskie komiksy to ogromna część rynku (także w Polsce). W związku z tym jest to dla mnie ogromne urozmaicenie, a ja lubię czasem popróbować czegoś nowego. Komiks Yoko Nogiri ma ten specyficzny, bajkowy klimat, który znam z anime. Nie mogę tylko pojąć, czemu sylwetki postaci w niczym nie przypominają Japończyków i wszyscy mają takie wielkie oczy. Znając konkluzję z wilczych opowieści, wolę do zębów nie dochodzić. Tymczasem to wszystko, do zawilczenia przy następnej pełni księżyca.

Sylwester

Do tej pory w wilczym cyklu ukazały się:

  1. Człowiek Wilk
  2. To nie jest las dla starych wilków
  3. Smacznego proszę wilka
  4. Rufus. Wilk w owczej skórze
  5. Wilcze imperium
  6. Wilczyca
  7. Pan Kawalarz Wilk
  8. Wilcze sny
  9. Synowie Białego Wilka
  10. Wilk
  11. Noc wilczej strzelby
  12. Wilki i koźlęta
  13. Serce wilka
  14. Jego wilczy sekret
  15. Śladem białego wilka

Share This: