<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Amazing Spider-Man. Ścigany. Tom 4 okiem kravenowego laika	</title>
	<atom:link href="https://czasnakomiks.pl/amazing-spider-man-scigany-tom-4/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://czasnakomiks.pl/amazing-spider-man-scigany-tom-4/</link>
	<description>Recenzje komiksów Marvel, DC Comics, Image, newsy, konkursy. Wszystko o komiksach</description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Dec 2022 15:40:36 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Marvel Fresh. Amazing Spider-Man. Za kulisami. Tom 5 - Czas na komiks		</title>
		<link>https://czasnakomiks.pl/amazing-spider-man-scigany-tom-4/#comment-1534</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marvel Fresh. Amazing Spider-Man. Za kulisami. Tom 5 - Czas na komiks]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2022 15:40:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czasnakomiks.pl/?p=17012#comment-1534</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Kolejne zeszyty więc lecą dalej, a wady i zalety tej serii są w zasadzie niezmiennie identyczne. Można Nickowi Spencerowi wiele zarzucić w jego runie (o czym za chwilę), ale jeśli chodzi o dialogi czy też swego rodzaju autorefleksje poszczególnych postaci, to w tych aspektach ten cykl cały czas daje radę. Seria stoi w dużej mierze kameralnymi momentami, zwłaszcza tymi, w których uczestniczy nasza para, aczkolwiek nie tylko. Moje pierwsze skojarzenia to chociażby monolog Kingpina odnośnie do jego bycia burmistrzem albo perypetie niejakiego Gibbona z poprzedniego tomu (więcej tu &#8211; klik). [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Kolejne zeszyty więc lecą dalej, a wady i zalety tej serii są w zasadzie niezmiennie identyczne. Można Nickowi Spencerowi wiele zarzucić w jego runie (o czym za chwilę), ale jeśli chodzi o dialogi czy też swego rodzaju autorefleksje poszczególnych postaci, to w tych aspektach ten cykl cały czas daje radę. Seria stoi w dużej mierze kameralnymi momentami, zwłaszcza tymi, w których uczestniczy nasza para, aczkolwiek nie tylko. Moje pierwsze skojarzenia to chociażby monolog Kingpina odnośnie do jego bycia burmistrzem albo perypetie niejakiego Gibbona z poprzedniego tomu (więcej tu &#8211; klik). [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
