Dogman. Józek wierzy. Tom 14
Dav Pilkey psiego glinę odkładał na bok, by potworzyć jeszcze głębsze spin-offy, no bo sama seria jest odpryskiem od Kapitana Majtasa. To znowu wznawiał, a obecnie podąża miksem tych rozwiązań. „Dogman. Józek wierzy” to podobnie jak poprzedni odcinek tom skupiający się na Józku, którego alter ego to Kapitan Ciacho. Główny bohater się pojawia, ale gra rolę drugoplanową.

Humor, który nie powinien działać
Właściwie w tym segmencie nie ma niczego lepszego. Próbowałem kiedyś innych serii, takich jak „Królik i małpa”, ale tak dobrze nie wchodziło. Tak w zasadzie ten komiks nie powinien ani mnie, ani nikomu innemu się spodobać. Nauczyciele zresztą przepowiadali autorowi, że niczego w życiu nie osiągnie. Chęć tworzenia i wiara, że się uda, tu wybija na powierzchnię. Czuć tę iskrę. Jasną, bo autor nie przejmuje się żadnymi konwenansami, wypracowanymi schematami czy opiniami, że coś można albo nie.

Nie jestem do końca przekonany, że Dogman to seria dla dzieci. No niby jest cartoonowa oprawa graficzna, a na dodatek w poprzednim tomie przylecieli obcy, którzy zmieniają bohaterów i budynki na przesłodzone wersje, ale wiele elementów jest tak chropowatych, że aż skóra cierpnie. I to takiemu staremu prykowi jak ja. Trafiają się też teksty tak intensywne czy nawet mroczne, że minie kilka, jak nie kilkanaście lat, zanim dzieciaki będą w stanie je zrozumieć.
„Bądź jak dziecko” – przesłanie Dav Pilkeya
A może Dav Pilkey miał taki sprytny plan? Dotrzeć do dorosłych, którzy będą czytali ten komiks swoim dzieciom, i przekazać im swoje przesłanie: „bądź jak dziecko”. A to płynie z dwóch postaw. Po pierwsze są postacie proste i szczere, patrzące na świat z zachwytem. I do nich należy zarówno Józek, jak i Kocio Pecio. Ale obok nich kręcą się ponure, zgrzybiałe typy, które ciągle na wszystko narzekają. Najbardziej spleśniały spośród nich jest bez wątpienia Dziaders.

Dziaders jest tak stetryczały, że nawet przesłodzenie przez obcych mu nie pomaga. Nadal wygląda wrednie, a na dodatek jeszcze upiornie. Działalność superbohaterską chce wykorzystać, aby spić trochę sławy, ale zwycięstwo z poprzedniego tomu szybko obraca się przeciwko niemu. Tak to jest. Coś, co jest niewinne u jednych, u drugich wychodzi jako „creepy”.
Przyznam, że jak patrzę na taki zestaw bohaterów, to naświetlają mi się te ponure miejsca. Główne przesłanie tego tomu to odwrócenie powątpiewania Tomasza ze stwierdzenia „uwierzę, jak zobaczę” w kompletnie zmieniające nastawienie „uwierz, to zobaczysz”. Cieplutko się robi na sercu.
Kicz, absurd i dobra zabawa
Jeśli czytaliście Klub Komiksowy Superkota, to wiecie, że Dav Pilkey lubi bawić się formą komiksową. I tu używa zabiegów formalnych, ale tym razem nie opowiada o tworzeniu komiksów, a wplata je w fabułę. I wypada to przekonująco. Dziaders rzeczywiście musiał urodzić się tak dawno, że jeżeli przetrwałby film z jego dzieciństwa, to byłby czarno-biały. A jego rodzice na bank czytywali komiksy, w których kolory nakładane były techniką kropeczek.

W tym komiksie mnóstwo jest kiczu czy nawet tandety, ale osobiście je lubię. Tak jak uwielbiam serial z Batmanem z 1966 roku, do którego znalazło się tutaj nawiązanie. Lubię też te wszystkie próby wprawienia postaci w ruch, gdy trzeba trzepotać kartkami, a nawet musicalowe zagrywki i śpiewanie piosenek. Wszystko w proporcjach przejaskrawionych, granica dobrego smaku pozostawiona w tyle i trzeba zwyczajnie cieszyć się z przejażdżki. No bo jazda jest na całego.
Aha, tutaj i w poprzednim tomie nie występował Kot Pet, czyli ojciec Superkota, ale Dav Pilkey ma dla niego plan. Cieszy mnie to, bo z tą postacią identyfikuję się najmocniej. Na końcu tego tomu jest mały hint, co to będzie. Wystarczy zeskanować kod z ostatniej strony, aby obejrzeć trailer następnego odcinka. Czy nowy tom dotrze do polski przed końcem roku? Trzymam kciuki!
Czytaj więcej: Dogman. Józek. Przysłodzenie Mocy. Tom 13
Informacje o wydaniu:
Autor: Dav Pilkey
Tłumacz: Stanisław Kroszczyński
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Seria: Dogman
Oprawa: miękka
Format: 140×210
Liczba stron: 224
Tom w serii: 14
Gatunek: komiks dla dzieci
Kategoria wiekowa: 5+
Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo









