Otagowano: Grzegorz Rosiński
Właściwie „Thorgal. Kriss de Valnor. Strażnik Sprawiedliwości” i poprzedni odcinek „Góra czasu” to podwójny album z tą samą dynamiką i podwójną narracją. Jednocześnie rozgrywane są losy Jolana, czyli najstarszego syna Thorgala, i samej Kriss....
Spin off z największą złośnicą z uniwersum Syna Gwiazd chyli się ku końcowi. Przynajmniej dla mnie, bo jeśli czytaliście na bieżąco, to album „Thorgal. Kriss de Valnor. Góra czasu” czytaliście w 2017 roku. Ja...
Po przetasowaniach w głównej serii wydawnictwo Lombard postanowiło pozamykać spin offy i tak „Thorgal. Louve. Nidhogg” to pierwszy z finałów. Trochę szkoda, bo lubiłem tę serię, ale ile można pompować nowe odcinki z wątków...
No i Dorison wskoczył na główny drakar serii o Synu Gwiazd. Niestety „Thorgal. Szkarłatny ogień” to jedyny tom napisany przez Francuza, nie licząc serii pobocznej o Kriss de Valnor. Trochę szkoda, bo z chęcią...
Niepokorna córka w kolejnym, przedostatnim bezpośrednim natarciu. „Thorgal. Louve. Królowa czarnych elfów” to szósty z siedmiu tomów spin-offu dedykowanego córce Syna Gwiazd. Co dostajemy tym razem. Ano okazuje się, że niewiele, bo ten odcinek...
No i stało się. Yves Sente po rozdmuchaniu fabuły Czerwonych Magów na serię główną i spin-offy, w tym ze jeden, który był odpowiedzialny, został wyproszony za drzwi. „Thorgal. Kriss de Valnor. Wyspa zaginionych dzieci”...
W pełnię księżyca pojawiają się tu artykuły o komiksach z wilkami, najczęściej w tytule, czasem tylko w środku. Od jakiegoś czasu gości tu co miesiąc córka Thorgala i jeszcze to potrwa, bo oprócz tomu...
„Lepiej ze sceny zejść niepokonanym”, jak to śpiewał Grzegorz Markowski. A jak z Thorgalem żegnał się Yves Sente? Ano dziwnie. „Thorgal. Kriss de Valnor. Czerwona jak Raheborg” to ostatni tom z jego scenariuszem, chociaż...
„Thorgal. Louve. Crow” to czwarty tom spin-offu o córce Thorgala. Yann po zamknięciu wątku o dłoni boga Tyra i scaleniu w jedno dwóch oblicz bohaterki stoi przed nowym początkiem. Pojawia się złowroga, śmiercionośna i...
„Thorgal. Kah-Aniel” oryginalnie został wydany w 2013 roku, ja go przeczytałem teraz po raz pierwszy. Czytam sobie po kolei i powoli. Kiedyś próbowałem szybko nadrobić zaległości i szybko się zatkałem. Nowsze tomy nie dorównują...