Siostry Seasons. Tom 1 – Remender i Azaceta w pulpowej przygodzie pełnej tajemnic

„Siostry Seasons. Tom 1” to najnowsza seria od Ricka Remendera, któremu zdarzało się już tworzyć dla Marvela, ale wiadomo… nie ma to jak na swoim. Imprint Giant Generator należy właśnie do niego. U jego boku ponownie Paul Azaceta i kolorysta Mat Lopes, który pracował przy komiksie „Supergirl. Kobieta jutra”. Świetna obsada, a co w środku?

Siostry Seasons. Tom 1

Cztery siostry i tajemnica z przeszłości

Przyznam, że opis serii niezbyt mnie zachęcał, bo wydawał mi się lekko generyczny i na siłę. Tak jakby Remenderowi kończyły się pomysły i postanowił realizować nawet najmniej dopracowane zalążki fabularne. Bohaterkami tego komiksu są siostry nazwane tak jak pory roku, noszące nazwisko po swoich zaginionych rodzicach podróżnikach. No brzmi to lekko nachalnie, ale w sumie szybko przestaje mi to przeszkadzać.

Siostry Seasons. Tom 1

A to w sumie dlatego, że Azaceta ma kapitalną, grubą, fajną krechę. Intro co prawda jest dość mroczne, ale po chwili Spring wjeżdża na Vespie… i się zaczyna. Każda z sióstr ma swój charakter i swoje sprawy. Autumn to obieżyświat, damski odpowiednik Indiany Jonesa, wpada na trop dziwnego i śmiertelnie niebezpiecznego sarkofagu. Winter to artystka, chłodna i rozważna, wyglądająca nieco jak gotka. Summer to oczywiście największa gwiazda rodzeństwa. No i jest jeszcze najmłodsza Spring. Niezdarna listonoszka, ale to ona dostrzega zbliżające się niebezpieczeństwo zakamuflowane jako cyrk. Jak to w takich sytuacjach bywa, dziewczynie nikt nie wierzy.

Slapstick, pulpowa przygoda i klimat lat 20.

„Siostry Seasons. Tom 1” zawiera pierwsze zeszyty serii. Na siostry zostają zastawione pułapki, w które po kolei wpadają. Cały pierwszy zeszyt, w celu odpowiedniego i wyczerpującego przedstawienia Spring, został oparty o slapstick. Gag polega na pościgu za listem, który prawdopodobnie mógłby się skończyć po pierwszym, udanym skoku, ale trwa praktycznie do końca zeszytu. Osobiście to nie znoszę tego typu żartów. Nie ma dla mnie absolutnie nic śmiesznego w tym, że ktoś się wywróci, albo dostanie po głowie drabiną. No ale przecież kino wykwitło na tego typu gagach, na szczęście w tym komiksie aż tak bardzo mi to nie przeszkadza, a jest doskonałą okazją, aby Azaceta mógł się popisywać.

Siostry Seasons. Tom 1

Akcja jest rozgrywana w latach 20. XX wieku, w centrum jest magiczna tajemnica oparta o urok spełnienia najskrytszego marzenia. A jak to w bajkach bywa, należy wystrzegać się spojrzenia w zaczarowane lusterko. Albo spojrzeć, bo już czasem nie wiadomo. Znaleźć można elementy steampunku, bo wypatrzyć można klasyczny plecak odrzutowy. No i jest jeszcze piekielny cyrk z clownem chodzącym na szczudłach. Niby powinni bawić i rozśmieszać, ale jak wiemy z popkultury, to właśnie ich trzeba obawiać się najbardziej.

Piekielny cyrk i magiczne zagrożenie

Trochę zgrzyta po zębach, że nikt nie chce słuchać najmłodszej siostry, a co poniektórzy nawet się na nią obrażają. Ja osobiście wiosnę uwielbiam. I tę w naturze, i tę w komiksie Remendera. Znowu wiecie, jak to jest z najprostszymi rozwiązaniami. Gdyby Frodo poleciał do Mordoru na orle, to nie byłoby kilkusetstronicowej epopei i wielogodzinnego widowiska. Także losem sióstr, przynajmniej niektórych, jest pomylenie drogowskazów lub ich całkowite zignorowanie.

Siostry Seasons. Tom 1

Czwarty zeszyt, zamykający album, znowu ma ciut inny charakter. Sidła na jedną z sióstr zostają zastawione w sposób poetyczny, co by nie powiedzieć, że bełkotliwy. Ma to swój urok i jako chwilowa definicja działa. Gdyby trwało to więcej niż jeden odcinek, trzeba by to traktować artystycznie. Na końcu zostaje otwarta furtka do kolejnego tomu. Spring musi ocalić porwane już siostry, a być może nawet odkryć tajemnicę porwania rodziców. Ogólnie jestem miło zaskoczony, ten komiks wszedł mi gładko i dostarczył dużo więcej przyjemności, niż się spodziewałem.

Aha, nie dajcie się zwieść dość zachowawczej okładce. W sumie to nie wiem, czemu to właśnie ta grafika została wybrana na reprezentowanie tego albumu. W środku znajdziecie kilka dużo lepszych okładek i wariantów. No ale chyba wiecie, że nie należy oceniać książki po okładce. Więc tak tylko przypominam.

Informacje o wydaniu

Scenarzysta: Rick Remender

Ilustrator: Paul Azaceta, Matheus Lopes

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Wydawca: Nagle Comics

Seria: Siostry Seasons

Format: 170×260 mm

Liczba stron: 128

Oprawa: Miękka

Druk: kolor

Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo

 

 

Share This: