Otagowano: komiks amerykański
Daredevil to prawdziwy szczęściarz. Mało który superbohater dostaje kolejne solowe serie, cieszące się przy tym tak dobrym przyjęciem wśród entuzjastów peleryniarzy. Rogaty śmiałek był brany na warsztat przez prawdziwe tuzy komiksu amerykańskiego, a w...
Nagle Comics daje do pieca. Po udanym debiucie na rynku (więcej tu – klik) wydawnictwo nie zwalnia tempa. W maju pojawią się kolejne dwie pozycje, z czego przedpremierowo zaabsorbowałem już jeden z nich. Geiger....
Turbo babcia i jej cnotliwy oraz z deka pierdołowaty wnuk znowu w natarciu. Raz i na zawsze. Tom 3. Sroczy sejmik to dalszy ciąg współczesnej interpretacji legend arturiańskich w wyjątkowo mrocznym i demonicznym wydaniu....
Thor nigdy jakoś specjalnie mnie nie interesował. Zbyt potężny, zbyt uśmiechnięty, zbyt niedostępny, bo komiksów z nim w roli głównej to drzewiej nie bywało. No może poza jednym Mega Marvelem. Niemniej jego początkowe przygody...
Friday. Księga pierwsza. Pierwszy dzień świąt to druga pozycja od nowego wydawnictwa, Nagle Comics, którą wziąłem na warsztat (najpierw przeczytałem Z całej pety, więcej tu – klik). Po cyfrowym rozdziewiczeniu, przed napisaniem tego tekstu...
Myszka Miki dostarcza mi ostatnio rozrywki, której po nim bym się nie spodziewał. Wszystko dzięki europejskim twórcom, którzy znaną na całym świecie postać wydzierają z jej klubiku i posyłają do niezwykłych światów fantasy. Co...
Tynion IV odmierzył kolejną dawkę swojej mieszanki Z archiwum X i Facetów w czerni. Departament prawdy. Wolny kraj to kontynuacja opowieści o wydziale zajmującym się manifestacjami teorii spiskowych, ale tym razem nieco inaczej, bo...
Flash. Powrót Wally’ego Westa. Tom 1 to nowy start czerwonego speedstera w ramach linii Uniwersum DC. Jedynka zachęca, aby pobiec za najszybszym człowiekiem na ziemi i zapoznać się z jego przygodami. Do biegu! Gotowi?...
Z całej pety! to jeden z trzech komiksów, którymi debiutuje na naszym podwórku nowe wydawnictwo Nagle! Comics. No i chyba nie byłoby lepszego tytułu, który równie trafnie podsumowałby to otwarcie. Mocno, trafnie i nie...
Drugi tom Venoma (więcej tu – klik), choć miewał swoje przebłyski, to jednak nie potrafił on dorównać swojemu poprzednikowi, głównie ze względu na szereg sztampowych i nieciekawych rozwiązań w scenariuszu. Spadek formy upatrywałem wtedy...