Otagowano: superbohaterowie
„Haunt” to kolejna superbohaterska (choć nie czysto spandeksowa) seria od Image, którą prezentuje nam Studio Lain. Na raz otrzymujemy 18 z 28 opublikowanych zeszytów, więc jest to całkiem spora dawka czystej akcji. Nie zazdroszczę...
Był Batman w DC Black Label (więcej tu – klik), pora na Supka. Mark Waid zabiera nas na sam koniec, tylko nie ostatniego syna Kryptona, bo temu już zdarzyło się nawet umrzeć, ale jednego...
Kolekcja Marvel Must-Have nie doszła do dziesiątego tomu, a już dwa tomy zostały poświęcone rogatemu obrońcy Hell’s Kitchen. Po „Ojcu” Joe Quesady (więcej tu – klik) pojawił się „Daredevil. Odkupienie” ze scenariuszem Davida Hine’a...
Obleczony w czerń album „Batman. Pełnia” to dowód na to, że linia DC Black Label umożliwia ciekawe eksperymenty z oklepanymi po tysiąckroć postaciami. I tak choćby Rodney Barnes mógł wplątać Batmana w fabułę nasączoną...
Ja się spodziewałem, że „Superman kontra Lobo” to nie jest komiks wysokich lotów, ale zwyczajnie musiałem. Lobo w końcówce lat 90. był niekwestionowaną gwiazdą naszego rynku komiksowego, aż się wszystkim przejadł. Teraz sporadycznie pojawia...
Narzekałem, że w kolekcji Must-Have pojawiają się raczej chude tomy, zwłaszcza w porównaniu z grubasami z kolekcji DC Bohaterowie i Złoczyńcy wypadało to mizernie. Sytuację zmienia 7. tom „Młodzi Avengers. Pomocnicy”. Bez zmiany ceny,...
„Mroczni Rycerze ze Stali. Wojna Trzech Królestw” to najkrócej rzecz ujmując elseworld zabierający postacie z Uniwersum DC do średniowiecza. Jedni aż się prosili, nawet nie za wiele zmienili, inni przeszli srogą metamorfozę. Oczywiście zabawa...
Uwielbiam Nightwinga, ale oto jego koniec. No, może nie samego superbohatera, ale przynajmniej serii Toma Taylora. „Nightwing. Upadek Graysona” ma przy miniaturce okładki na skrzydełku przykrą, szarą etykietkę w szarym kółeczku. Ostatni tom. Szkoda,...
Nadal uważam, że jeśli ktoś miałby przeczytać tylko jeden komiks z Batmanem, to musiałby to być „Zabójczy żart” (zajrzyjcie tu – klik). Niemniej, rozpoczęcie przygody z bohaterem od jego genezy ma w sobie dużo...
Komiks uderza pod strzechy. Egmont ruszył w październiku z linią budżetową, w której znalazły się największe klasyki od DC. W sumie to nie czytałem tylko „Trybunału sów”, ale postanowiłem zajrzeć i tak do innego...