No i niestety, to już koniec. Invincible. Tom 12 to ostatni gruby wolumen z przygodami Marka Graysona, kryjącego się pod niezwyciężonym, superbohaterskim przydomkiem. Robert Kirkman gasi światło w swoim warsztacie, ale wcześniej rozpoczyna porządki....
Jeśli czytacie i lubicie komiksy z superbohaterami, to jesteście w dobrym miejscu. Invincible. Tom 11 na pewno Wam się spodoba. Latający ludzie, kosmici, zmiennokształtni, bajeczne technologie, podróże międzyplanetarne. Wiele się widziało, co nie? Główny...
„Napiszę list otwarty do prezesa Drogi Mlecznej”. Niech przyzna Robertowi Kirkmanowi nagrodę za zasługi dla całej galaktyki. Da mu medal, najlepiej wykuty w sercu czarnej dziury. Invincible. Tom 10 to strzał w dychę, autor...
Czerwony Syn to opowieść spod znaku Elseworlds, osadzona w jednym ze światów równoległych DC, w której Superman wylądował jako dziecko na terenie ZSRR, a nie USA. Cała historia opiera się na tym motywie i...
Drugą zeszytówką, która wpadła mi w ręce razem z Nieustraszonym Szpakiem (o którym pisałem TU), był Biały Orzeł #13 Kroniki Konfliktu 4/4. O ile rzeczywiście do wydań zeszytowych mam sentyment, przeczytałem ich dziesiątki w...
Batman Mroczny książę z bajki to zderzenie europejskiego światka komiksowego z amerykańskim. Skrajnie mainstreamowa postać, przemielona przez niezliczoną ilość rąk, tym razem ulepiona przez kogoś ze Starego Kontynentu. W dodatku jako jedynego odpowiedzialnego, bo...
„Invincible. Tom 5” to kolejny tom serii, za którą mam wielką ochotę przybić piątkę Robertowi Kirkmanowi. Gdyby tylko gościu przechadzał się po Służewcu albo chociaż po Piasecznie. Okazja jest nader dobra, wrzesień przyniósł już...
Ostatnimi czasy jestem trochę znużony historiami o Batmanie. Po (nie)sławnym ślubie z Catwoman w serii Toma Kinga, odpuściłem tymczasowo historię o obrońcy Gotham. Moim głównym problemem, jaki mam z Zamaskowanym Krzyżowcem, jest bardzo bezpieczne...
„Czarny Młot. Tom 3. Era Zagłady. Część 1” to album podejmujący wątki tajemniczej farmy. Oczekiwaniu na trzeci tom Czarnego Młota towarzyszyło u mnie lekkie mrowienie. W uczuciu pragnienia przeczytania kolejnej części postawił mnie koniec...
Poprzedniego wieczoru nie można było się oprzeć wielkiej pokusie, jaką jest Invincible. Tom 4. Trzeba było przeczytać go deski do deski. To teraz o konsekwencjach. Wyobraź sobie taką sytuację. Budzisz się wczesnym rankiem, ale...