Autor: Konrad Pepłowski

0

DMZ – Manzoku vs Egmont

DMZ to mocne political fiction na temat drugiej wojny secesyjnej w Stanach (już nie do końca) Zjednoczonych. W zamierzeniu autora dzieje się tu i teraz, choć konkretną datę trudno wywnioskować. Wartka akcja w zmiennych...

Berlin okładka 0

Berlin – na poważnie, na spokojnie

Zanim sięgnąłem po Berlin, wyobraziłem sobie przedstawiciela docelowej grupy odbiorców. Mianowicie pana po czterdziestce lub pięćdziesiątce, lubującego się w zadumie na temat II wojny światowej. Od prowadzącej do niej polityki, przez technikalia używanych tam...

Neonomicon okładka 0

Neonomicon – Lovecraft & Moore (& more)

Neonomicon, jak głosi napis na tylnej okładce, to “gratka dla fanów H.P. Lovecrafta”. Pełna zgoda. Do tego im lepiej znasz mitologię Cthulhu, tym prawdopodobnie więcej frajdy z czytania. Polskie wydanie zawiera dwie powiązane fabularnie...

OSiedle Swoboda. Centrum - okładka 0

Osiedle Swoboda. Centrum – recenzja

Osiedle Swoboda. Centrum dla fanów serii jest, bez dwóch zdań, pozycją obowiązkową. Dla niezaznajomionych, ale zachęconych stąd czy owąd prosta instrukcja: kupić wszystko razem, w pakiecie, ino czytać zgodnie z kolejnością publikowania, bo postacie...

Kafka okładka 0

Kafka. Komiks biograficzny

Kafka jest biografią, która śmiało rozpycha się w ramach definicyjnych komiksu, ale zbytnio ich nie nadwyręża. Podchodzi bardziej analitycznie, niż kronikarsko, na szczęście z zachowaniem literaturoznawczego umiaru. Graficznie nie jest to może sto procent...

Batman Mroczny książę z bajki okładka - twarz Batmana w masce 0

Batman Mroczny książę z bajki

Batman Mroczny książę z bajki to zderzenie europejskiego światka komiksowego z amerykańskim. Skrajnie mainstreamowa postać, przemielona przez niezliczoną ilość rąk, tym razem ulepiona przez kogoś ze Starego Kontynentu. W dodatku jako jedynego odpowiedzialnego, bo...

Palcojad okładka 0

Palcojad

Palcojad wydawał się na tyle zachęcający, żebym spróbował, ale finalnie nie przekonał mnie do sięgnięcia po kolejne tomy. Horrory rzadko trawię, więc potrzebowałem jakiejś zachęty. Chyba przedmowa Roberta Kirkmana zaważyła, bo zasiała we mnie...