Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze. Tom 4 – polityka wikingów, retrospekcje i kontrowersyjny zwrot serii

No niezbyt mi się spodobało, co Sente zrobił z Kriss de Valnor. Niemniej okazuje się, że ten reanimowany trup całkiem dobrze sobie radzi, jak już dopcha się już do władzy. „Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze” to tom w połowie retrospekcyjny, a w drugiej czysto polityczny, ale z całkiem niezłą niespodzianką, dotyczącą jednej z postaci drugoplanowych, która wcześniej na chwilę przejęła serię główną.

Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze

Małżeństwo jako narzędzie władzy

„Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze” kontynuuje wydarzenia z „Czynu godnej królowej” i wspominane są losy Thorgala ze „Statku miecza”. Kriss została władczynią wikingów północnego wschodu. Na scenie politycznej pojawia się król Sologhon, zamaskowany władca zwany uzdrowicielem. Największe zagrożenie stanowi Magnus, który szerzy wiarę w jednego boga, Jahvusa. Jeśli wikingowie się nie zjednoczą, niechybnie przegrają.

Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze

A trzeba przyznać, że po stronie wroga dokonano już sojuszy i to w bezpośrednim środowisku jednej z głównych postaci. A jak ich dokonywać? No sprawa jest banalnie prosta, przez małżeństwo. I tu robi się ciekawie, choć chyba i najbardziej kontrowersyjnie. Kriss co prawda ma już doświadczenie we władaniu, ale nikt raczej się nie zorientował, że Shaigan Bezlitosny był tak naprawdę pozorantem, a za sznurki pociągała kobieta tytułująca się jego żoną. Tak w zasadzie to Kriss de Valnor była Shaiganem, władcą mórz. Jednak kodeks jest bezlitosny, chce władać, to musi mieć męża i to z królewskim pochodzeniem.

Ojciec odpada, syn wchodzi do gry

Także nawet gdyby Thorgal nie włóczył się w poszukiwaniu Aniela, to nie mógłby być brany pod uwagę. Co innego z jego synem, którego matka jest przecież księżniczką wikingów północy. Nie wyszło z ojcem, to może wyjdzie z synem? W sumie to ze względu na politykę kupuję ten pomysł, ale Sente gra na granicy smaku i w sumie nie dziwię się, że wkrótce po tym tomie wyczerpał cierpliwość redaktorów wydawnictwa Le Lombard, bo napisał już tylko dwa tomy i cykl „Czerwonych magów” dokończyli już inni scenarzyści.

Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze

Retrospekcje. Długo i namiętnie i to sięgając dalekiej przeszłości, aż do przygód w Ameryce Południowej, czyli takich tomów jak „Oczy Tanatloca” czy „Między ziemią a światłem”. Tego mi przypominać nie trzeba, ale już wydarzenia od tomu „Ja, Jolan” znam dość słabo, czytałem je raz i to dość niedawno, więc uporządkowanie wydarzeń się przydaje.

Kolejny przegadany tom i oczekiwanie na Yanna

Nasz Grzegorz Rosiński stworzył okładkę, która powiewa kolorowymi sztandarami, środek zilustrował Giulio de Vita, do którego pracy nie mam w zasadzie zastrzeżeń, choć znowu coś wyraźnie w pamięć nie zapada. Na pierwszej stronie wpisana jest Graza, czyli Grażyna Fołtyn-Kasprzak, która zajmowała się kolorami w tomach 23–26. Czy nałożyła kolory w tym tomie? Miałoby to sens, bo warstwa kolorów w tym komiksie jest świetna, choć może tylko nadziewam się na sugestię.

Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze

Aha, to kolejny przegadany tom. Sente leci z dialogami, jakby płacili mu od słowa. Co prawda polityka taka jest, wiąże się z długimi, wlokącymi się negocjacjami i omawianiem aktualnej sytuacji, ale już naprawdę. Gdyby wywalić retrospekcje i rozciągnąć pozostałe treści na cały album, byłoby dużo więcej powietrza. A tak, przy dalszym czytaniu po kolei czekam przede wszystkim na odcinki pisane przez Yanna.

Wygląda na to, że Kriss i Jolan mogą sobie pomóc, choć równie dobrze mogą się razem pogrążyć i to Sente będzie za to odpowiedzialny. Czytam dalej, „Thorgal. Kriss de Valnor. Sojusze” to całkiem niezły tom, lekko powyżej średniej dla całej serii, ale chyba najważniejsze jest to, jak Sente to rozwiąże. Następny w kolejności jest „Kah-Aniel”, 34. tom serii głównej. Do zobaczenia.

Czytaj więcej: Thorgal. Kriss de Valnor. Czyn godny królowej. Tom 3

Scenarzysta: Yves Sente

Ilustrator: Giulio De Vita

Tłumacz: Wojciech Birek

Wydawca: Egmont

Seria: Thorgal: Kriss de Valnor

Format: 225×295 mm

Liczba stron: 48

Oprawa: Twarda / miękka

Druk: kolor

Share This: