Otagowano: science fiction
Kwiat Bakteria Bronx to zbiór komiksowych opowiadań Saichanna, argentyńskiego rysownika, który we wstępie Andersa Accorsiego nazywany jest wirtuozem. Już sama okładka jest ciekawa, a w środku świetnych czarno-białych ilustracji nie brakuje. A Lost in...
„Obserwatorzy” to komiks duetu Brian K. Vaughan / Niko Henrichon, którzy dostarczyli nam „Lwy z Bagdadu” (Mucha Comics 2008). Ich nowy komiks ma pobudzać. Intelektualnie i obrazami, bo w większej części jest erotykiem i...
„Wędrowiec” V. Hachmanga to komiks, który ma przede wszystkim robić wrażenie warstwą graficzną. Kreska, proszę państwa. Kreska, która nawet nie stara się ukrywać inspiracji Moebiusem. No i kolory, w których żarówiasty pomarańczowy wiedzie prym....
Z lekkim opóźnieniem, bo był w zapowiedziach na listopad, wylądował „Bug. Tom 4”. W sumie dla mnie niewielka różnica, bo miałem do nadrobienia trzeci tom, z bohaterem obleczonym w różowe futerko na okładce. Chłodno...
Caza to jeden z mistrzów czy wizjonerów frankofońskiego science fiction, kojarzących mi się z magazynem „Metal Hurlant” (choć akurat wcześniej miał jeszcze do czynienia z „Pilotte”). „Wiek cienia” to kolejny album z wielkim nazwiskiem...
„Afrodyta IX” to komiks science fiction, z elementami fantasy, bo mamy dystopijną, postapokaliptyczną przyszłość, ale pojawiają się też smoki. Twórcy rozważają przede wszystkim o przyszłości ludzi, z czego widoczne są dwa nurty ewolucji. Jeden...
„Sfery. Uwertura” to opowieść dla tych, którzy lubią patrzeć w gwiazdy i wyobrażać sobie, że kiedyś człowiek skolonizuje przynajmniej nasze najbliższe, kosmiczne podwórko. Na wiele pytań nadal nie ma odpowiedzi, choćby trudno znaleźć zdjęcie...
Miel Vandepitte (młody — przynajmniej w moim pojmowaniu młodości — belgijski komiksowy autor) podejmuje się konstrukcji miasta przyszłości. Rozwiniętego technologicznie, stojącego na zgliszczach zainfekowanej starej metropolii, zasiedlonego przez mnogie kultury i gatunki oraz nękanego...
„Czarna seria” to gruby, zbiorczy tom komiksów stworzonych przez Enrique Sancheza Abulíego i Jordiego Berneta. Możecie ich kojarzyć choćby z pracy nad serią Torpedo (1936 — bo w 1972 rysunki robił już kto inny)....
„Zdziczenie: Kwintesencja” to kontynuacja historii osadzonej w konwencji space opery. Na oceaniczną planetę, na której znajduje się tylko jedna – lecz zamieszkała – wyspa otoczona rafą koralową, spada statek badawczy, zakłócając naturalny rytm życia...