Otagowano: Kultura Gniewu
„Mój przyjaciel Kim Dzong Un” to kolejny komiks pochodzącej z Korei Keum Suk Gendry-Kim. Autorka „Trawy”, „Czekania” i „Pieskiego szczęścia” tym razem bierze na celownik postać z areny światowej, choć co oczywiste, z dyktatorem...
Są dwie dobre wiadomości i jedna prawie dobra. Ukazał się nowy, autorski komiks Łukasza Godlewskiego, nie trzeba było długo czekać. Z tym że tym razem historia została podzielona na części i dostajemy pierwszy rozdział....
„Wilk pies i owce” to humorystyczna książeczka, która ukazała się w imprincie Krótkie Gatki 13 lat temu. Miałem z trzy podejścia do tej książeczki i w sumie nie wiem, dlaczego się od niej odbijałem....
Bieszczady odwiedziłem raz i to zimą. W głowie zostały mi widoki jak z jakiejś baśni, pejzaże zasypane śniegiem i wszechogarniająca wszystko cisza, przerywana tylko krokami szaleńców, którzy postanowili pobiec maraton. W 2021 ciszę przerywały...
Czy ja właśnie przeczytałem komiks roku? Wiele zacnych pozycji za mną, wiele na pewno przede mną. Ale takich jak „Maestria” nie było i raczej już nie będzie. Niby jest to kryminał z lekko historycznym...
Po nowym wydaniu zbiorczym epizodów publikowanych pierwotnie w „Produkcie” przyszła szybko pora na serię publikowaną pod tytułem „Produkt seryjny”. „Osiedle Swoboda 2” zbiera całą serię publikowaną w latach 2004–2006 w formacie pasującym do nowej...
„To był najlepszy koniec świata” zaciekawił mnie okładką, deczko wywołującą skojarzenia z frontem „Rusty Brown” Chrisa Ware’a. Z tym że Natalia Legutko bierze pod lupę nie najważniejsze motywy ludzkiego życia, a swoje dzieciństwo. A...
Ale czad. Rok temu cieszyliśmy się z pierwszego tomu i debiutu Filipa Jędrzejewskiego, a już ląduje „Nawet nas tu nie ma. Tom 2”. Czy trzeba więcej do szczęścia? Kontynuacja ma więcej stron i nadal...
Przesadą jest mówienie, że naczekałem się na nowy komiks Karola Kalinowskiego. Ukazywała się przecież seria „Borka i Sambor”, były „Kamyczki”, a ostatnio wyszła jego kolaboracja ze Śledziem w „Na jedno Pub”. Pełnoprawnego „KRL-a” jednak...
Zgadzam się. Oszałamiający. Właściwie tyle wystarczy, aby opisać „Drom”. Reszta to tylko wygrzebywanie słów z błota. Czy tam gliny, z której Jesse Lonergan tworzy świat. Przygotowuje elementy, powołuje je do życia, wprawia w ruch,...