Thorgal. Kriss de Valnor. Wyspa zaginionych dzieci. Tom 6
No i stało się. Yves Sente po rozdmuchaniu fabuły Czerwonych Magów na serię główną i spin-offy, w tym ze jeden, który był odpowiedzialny, został wyproszony za drzwi. „Thorgal. Kriss de Valnor. Wyspa zaginionych dzieci” to pierwszy odcinek bez Sentego. Na zastępstwo, i to naprawdę krótkie, przyszedł Xavier Dorison, autor dość dobrze znany i ceniony, choćby za „Zamek zwierzęcy”. Jak sobie poradził z największą złośnicą z uniwersum Dziecka Gwiazd? „Nie, Kriss, nie tędy” to cytat dobrze obrazujący zmiany kierunku względem tej postaci.

Władca much spotyka Avatara
Yves Sente uczynił z Kriss królową, czy słusznie, to w sumie nie wiem, ale działało całkiem nieźle. Ale na koniec wyrzucił ją za burtę, więc właściwie Dorison z Mariolle mogli z tą postacią zrobić wszystko. Można mówić o powrocie do korzeni, choć przecież De Valnor ma za sobą bogate doświadczenia, w tym śmierć, więc zadziorną nastolatką to jej już być nie wypada. Przede wszystkim „Wyspa zaginionych dzieci” to rozdroże. Po lewo powrót na tron, po prawej odnalezienie syna, którego w głównej serii szuka przecież Thorgal.
Tak w dużym skrócie to „Thorgal. Kriss de Valnor. Wyspa zaginionych dzieci” jest mieszanką „Władcy much” i „Avatara”. Kriss trafia na wyspę, którą rządzi plemię tylko pozornie mało niebezpiecznych dzieciaków. Sama wyspa jednak skrywa tajemnicę, a pod jej powierzchnią bije pierwotna energia. Jest interesująco, tajemniczo i brutalnie.
Okładka i symbolika
Na starcie wrażenie robi okładka Rosińskiego. Nie wiem, czy to celowe zagranie, ale zdecydowanie wygląda to na nawiązanie do „Łuczników”, czyli tomu, w którym Kriss pojawiła się po raz pierwszy. Z tym że nie trzyma łuku tak, jak jej młodsza wersja, celując w niebo. Trzyma go tak jak Thorgal. Kriss została ubrana w białą suknię, co kontrastuje z czarnym ubiorem Syna Gwiazd z okładki „Łuczników”. No i to spojrzenie w bok. Czy Rosiński się zacytował, czy dorysował kontynuację? Tak, czy inaczej jest to wykonane pięknie i nienachalnie. Symbolicznie też pokazuje, że to Kriss jest tu w centrum, a nie Thorgal.
Niemniej w środku mamy ilustracje Romana Surżenko, który znany był czytelnikom Thorgala ze spin-offa „Louve”. Ten rysownik nie stosował techniki koloru bezpośredniego, ale kolory Matteo Vattaniego przybliżają rysunki ze spin-offa o Kriss do głównej serii malowanej przez Rosińskiego. Czyli jest nieco bardziej klasycznie, ale jednak w nieco nowszej odsłonie. Chociażby znowu zobaczycie Kriss negocjującą z napiętym łukiem. W innym miejscu biega nago, choć jednak nie do końca, bo rysownik „zawahał się” przy pośladkach. Efekt jest… dość komiczny.

Nowe spojrzenie na relację z Thorgalem
„Wyspa zaginionych dzieci” ma więcej stron niż standardowy odcinek serii i fajnie. Nie czuć wydłużania na siłę, więc zespół twórczy zwyczajnie miał co opowiadać. Niemniej te dodatkowe plansze zachwiały integralnością komiksu i aby go zszyć, na początku została powtórzona wklejka. Przynajmniej mój egzemplarz tak ma. Część kadrów została wydrukowana na stronach, które najczęściej bywają puste, co sprawia wrażenie działania w lekkim szoku albo panice. O nie, rysownik dostarczył za dużo plansz, poupychajmy je po bokach.
Przed laty relację Kriss z Thorgalem tłumaczyłem przez odrzucenie. Aegirsson nie był zainteresowany zadziorną młodą kobietą, miał już dobrze ustalone priorytety i żonę. To musiało zadziałać jak dolanie oliwy do ognia. Niemniej Dorison i Mariolle zmiękczają tę postać i czynią bardziej empatyczną. Taka zmiana pragnień wygląda jak przestawienie wajchy w kontrpozycję. Tutaj Thorgal jest dla Kriss księciem, który spadł z gwiazd. I zanim ktokolwiek to wyśmieje, to jednak wychodzi na to, że w sumie ma to sens.
„Thorgal. Kriss de Valnor. Wyspa zaginionych dzieci” to ciekawy przerywnik w zupełnie innym klimacie niż dotychczas. Czuć, że idea spin-offu się wyczerpuje, a bohaterka ściągana jest w stronę głównej serii, ale to nie koniec jej solowych przygód. Następnym tomem w chronologii jest szósty tom spin-offu o Louve, czyli „Królowa czarnych elfów”. Do zobaczenia następnym razem.
Czytaj więcej: Thorgal. Kriss de Valnor. Czerwona jak Raheborg. Tom 5
Scenarzysta: Xavier Dorison, Mathieu Mariolle
Ilustrator: Roman Surżenko
Tłumacz: Wojciech Birek
Wydawca: Egmont
Seria: Thorgal: Kriss de Valnor
Format: 223 x 295
Liczba stron: 56
Oprawa: Twarda
Druk: kolor









