Otagowano: komiks amerykański
„Wiedźma z Wiklinówka” to kolejny komiks dla dzieci od Dereka Laufmana. Spodobała mi się zarówno Kraina Ruin, jak i BOT-9. Za każdym razem autor tworzy ciut inaczej, ale ilustracyjnie pozostaje na znakomitym poziomie. Widać,...
Rogue Sun. Knight Sun to kontynuacja serii, której bohaterem jest Dylan Bell, od niedawna superbohater, wcześniej nastolatek z rozbitej rodziny. Trzeci tom ma do zaoferowania piekielną rozpierduchę, hordę złoli i równie duży tłum po...
„Nightwing” Toma Taylora to świetna seria, choć im bliżej finału, tym napięcie coraz bardziej siadało, ale nadal skończyło się wszystko na poziomie co najmniej dobrym, choć już może bez rewelacji. Poziom ulicy, bardzo mocna...
„G.I. Joe. Zemsta Bludda” to niby drugi tom o ekipie komandosów, ale w Energon Universe, w którym są też Transformersy, tomów jest dużo więcej. Przyznam, że mam spore zaległości, nawet w seriach, na które...
Nowy Rok, stary ja, czy jak ten motywacyjny tekst brzmi w wersji nieudanej, czy lekko zgorzkniałej. W oczekiwaniu na premiery i zanim nastąpi głębsze nadrabianie zaległości, w towarzystwie drugiego tomu, wjechał u mnie „Sandman....
Obiecałem sobie, że będę kupował kolekcję Marvel Must-Have wyrywkowo i tak robię. Tom 10., czyli „Sub-Mariner. Głębia”, przyciągnął mnie dwoma nazwiskami. Peter Milligan, scenarzysta nieszablonowych scenariuszy, znany choćby z pracy w imprincie Vertigo („Twarz”...
„Haunt” to kolejna superbohaterska (choć nie czysto spandeksowa) seria od Image, którą prezentuje nam Studio Lain. Na raz otrzymujemy 18 z 28 opublikowanych zeszytów, więc jest to całkiem spora dawka czystej akcji. Nie zazdroszczę...
Z Constantinem mam dość skomplikowaną relację. Lubię jego pojawienia się w „Potworze z Bagien”, „Sandmanie” czy „Księgach Magii”. Jego solowe serie w przeważającej części mam do nadrobienia, zaciąłem się na pierwszym tomie Delano, kilka...
„King Spawn” to kolejna, nieco świeższa seria ze świata piekielnego pomiotu stworzonego przez Todda McFarlane’a, którą Studio Lain stara się zaspokoić głód i skrócić czas oczekiwania na klasyczną serię. Tylko w sumie coraz mniej...
Był Batman w DC Black Label (więcej tu – klik), pora na Supka. Mark Waid zabiera nas na sam koniec, tylko nie ostatniego syna Kryptona, bo temu już zdarzyło się nawet umrzeć, ale jednego...