Otagowano: science fiction
Trylogia Nikopola
Ludzi fascynują podróże w czasie. Może z prostego powodu eksploracyjnego, chcieliby pozwiedzać taki starożytny Rzym, albo wziąć w jakimś krwawym spektaklu u stóp piramid Inków. Nadal wehikuł czasu to specyficzny wynalazek, bo jako jedyny,...
Moebius. Kroniki metaliczne. Chaos
Po bardzo dobrych wrażeniach wywołanych przez lekturę magazynu Metal Hurlant (a dokładnie szóstego numeru od Labrum – więcej tu: klik) postanowiłem pozgłębiać twórczość Moebiusa. W moje ręcę wpadł album Moebius. Kroniki metaliczne. Chaos, rzecz...
Thorgal. Gwiezdne dziecko. Tom 7
Po długiej, trzytomowej historii upadku królestwa i jego władcy Shardara, przychodzi kolej na przerywnik dotyczący przeszłości bohatera. Thorgal. Gwiezdne dziecko to zbiór trzech opowiadań, które wyjawiają o przeszłości Syna Gwiazd trochę więcej, niż zdążyła...
Metal Hurlant. 6
Nigdy nie byłem zagorzałym fanem magazynów komiksowych. Przeleciał mi przez ręcę z jeden Relax i kilka zinów. Wychowałem się na zeszytówkach i albumach, w ten sposób najczęściej konsumuję historyjki obrazkowe, choć antologie czasem się...
Historia science fiction
Nie wyobrażam sobie życia bez science fiction. Nigdy nie zastanawiało mnie, skąd się wzięło i dokąd zmierza. W czasach mojego dorastania było już go pod dostatkiem w różnych mediach, choć rzeczywiście za dzieciaka był...
TER. 2. Przewodnik – skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy?
Po zwrocie akcji przypominającym karkołomną ewolucję powietrzną z bardzo długim lotem głową w dół zakończonym zgrabnym saltem, Mandor kontynuuje swoją misję, mającą na celu ocalenie ludności żyjącej na powierzchni pewnej dziwacznej planety. TER. 2....
Armada. Tom 4 – emeryturę spędzę na bezludnej planecie
Przedostatni zbiorczak z przygodami Navis czekał u mnie cierpliwie w kolejce, nie było łatwo, kilkukrotnie wskoczyło coś przed niego. W sumie to nie wiem czemu, bo Armada. Tom 4 to świetny komiks w klimacie...
Załoga Promienia – komiks, który jest jak zachód słońca
Załoga Promienia to komiks, który jest jak zachód słońca. Można przy nim usiąść i spokojnie w niego się wpatrywać, nawet gdyby miało to trwać wiecznie. A on Cię zahipnotyzuje, zauroczy, obezwładni i nie pozwoli...
Armada. Tom 1 – fantastycznonaukowy kociołek rozmaitości
W jaki sposób utworzyć serię science-fiction tak, aby nie wpaść w monotonię związaną z niekończącą się podróżą przez pustkę lub z jednym światem, zaludnionym przez jedną rasę? Na dość nietypowy pomysł wpadł Jean-David Morvan,...









