Marvel Must-Have. Tom 30. Całkiem Nowy Kapitan Ameryka
Jeżeli śledziliście losy filmowego Kapitana Ameryki, to widzieliście na ekranie, jak Steve Rogers przekazał tarczę Samowi Wilsonowi. Ale zanim do tego doszło w filmach, pałeczka najbardziej patriotycznego, bo wręcz obleczonego w gwiaździsty sztandar bohatera, przekazywana była w komiksach. I to jeszcze wcześniej, niż myślicie, bo długo zanim Sam Wilson dzierżył tarczę na okładce komiksu „Całkiem Nowy Kapitan Ameryka” z 2015 roku.

W skrócie
Całkiem Nowy Kapitan Ameryka – Sam Wilson przejmuje tarczę
Losy Kapitana Ameryki są poplątane i zawiłe. Steve Rogers stał się superżołnierzem w 1941 roku. Tak, na dwie dekady, zanim pojawiła się Fantastyczna Czwórka. Na okładce pierwszego zeszytu „Captain America Comics” dawał w gębę samemu Adolfowi Hitlerowi. Komiks autorstwa Jacka Kirby’ego i Joe Simona stał się hitem. Czy gdyby nie wybuch II wojny światowej, zrobiłoby się miejsce dla Kapitana Ameryki i innych patriotycznych bohaterów komiksowych? Trudno ocenić, może aż tak bardzo nie byliby potrzebni.

Jeżeli kiedykolwiek przyszło wam do głowy, by posprawdzać te stare komiksy, to może już odkryliście, jakiej grubej niespójności dopuścił się Stan Lee, a później to prostował. W „Captain America Comics” po zakończeniu wojny do domu wrócił zarówno Steve Rogers, jak i Bucky. Z tym że po zakończeniu tej serii i próbie reaktywacji w połowie lat 50. okazało się, że miejsca te zajęli inni bohaterowie. No bo symbol przecież nie może zniknąć.
Od Steve’a Rogersa do Sama Wilsona
Kapitan Ameryka powrócił w „Avengers”, wyjęty spod lodu, w końcu dostał z powrotem swoją serię, na łamach której w 1969 roku zadebiutował Sam Wilson. I mimo że wydaje się, że Zachód to taki postępowy jest, to jednak i tak czarnoskóry bohater wywoływał wrażenie. Wystarczy cofnąć się o kilka lat i zobaczyć, jak stereotypowo przedstawiany był Whitewash Jones na łamach serii „Young Allies”. I z wyglądu, i z zachowania.
Także przyobleczenie kostiumu Kapitana Ameryki przez Sama Wilsona to mocna rzecz, na równi z objęciem fotela prezydenta przez Baracka Obamę. Nie ubiera się biało-niebiesko-czerwonego kostiumu ot tak. To jest symbol, najwyższa oznaka patriotyzmu i poświęcenia za ojczyznę. Walki za każdego obywatela, nawet za tego, który chciałby powrotu niewolnictwa. Choć oczywiście Sam Wilson to nie Steve Rogers. Jest zwykłym facetem, który nigdy serum superżołnierza nie przyjął.
Zwykły facet w niezwykłym kostiumie
Remender robi z tej serii dynamiczny akcyjniak, mocno podkreślając bojowe możliwości całkiem nowego Kapitana Ameryki. Zwłaszcza wykorzystanie tarczy w połączeniu z prędkością i lataniem. Z tym że to tyle. Nie ma tu super siły i zwinności. Nóż wbity pod żebro przecina ciało i może skończyć losy naszego bohatera. I ta ludzka słabość to w zasadzie największy atut bohatera Remendera i Immonena. Steve Rogers wydawać się mógł zbyt idealny. Sam Wilson to zwykły kolo wyniesiony na piedestał. Po takim awansie trzeba już się tylko starać.

Remender lawiruje między przeszłością Sama Wilsona, retrospekcje z ojcem są naprawdę mocne, ale odnoszę wrażenie, że wszystkiego jest zbyt dużo. Zwłaszcza superzłoczyńców w szeregach Nowej Hydry. Serio, kogo tam nie ma? Wymienię tylko Barona Zemo, Crossbonesa czy córkę Red Skulla. No niby fajnie, ale przez to fabuła się rozmywa i trudno mówić o jakichś motywach czy głębszym celu, do którego to wszystko zmierza.
Marvel ma jeszcze kilka cukiereczków
„Całkiem Nowy Kapitan Ameryka” to z jednej strony nowoczesna odsłona jednego z najbardziej znanych superbohaterów Marvela. Z drugiej zaś przybliżenie historii Sama Wilsona. Otrzymujemy mnóstwo historycznych wątków i mały oddział klasycznych przeciwników. Mnie zachwycił zwłaszcza Pancernik. Warto sprawdzić, zwłaszcza że Egmont rzadko schodzi poza główną scenę Marvela, a w kolekcjach od Hachette zdarza się jednak odejście w bok. A zdarzają się na drugim planie cukiereczki.
Informacje o wydaniu
Scenarzysta: Rick Remender
Ilustrator: Stuart Immonen
Wydawca: Hachette
Seria: Marvel Must-Have
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 140
Oprawa: Twarda
Druk: kolor









