Cienie lasu. Zepsuta krew. Tom 3 – recenzja komiksu Agi „Tutu” Szymańskiej
Aga „Tutu” Szymańska po raz kolejny zabiera nas do Wiecznego Dworu i snuje swoją ponurą opowieść o potworach rodem ze słowiańskiego bestiariusza. „Cienie lasu. Zepsuta krew” to trzeci tom serii, niosący sporą dawkę nowych emocji. Autorka rozwiązuje wątki z poprzednich części i przesuwa opowieść dalej.

W skrócie
Powrót do Wiecznego Dworu
Na froncie nadal znajduje się wątek Wirona i Leny, ale po tym, jak poprzednio padło „będzie lepiej, jak nie będziemy się widywać”, ta para rzeczywiście trzyma się z dala od siebie. Są jak dwa bieguny opowieści. Ciągnie ich do siebie, od emocji momentami iskrzy, w końcu dziewczyna jest tęsknicą. Moment rozłąki został wykorzystany przez autorkę doskonale. Z jednej strony następuje rozwój postaci, przed Leną otwierają się nowe możliwości. Z drugiej zaś strony dowiadujemy się szczegółów z jej przeszłości i od zbiegów okoliczności aż trzeszczy.
Momentami jest melodramatycznie, ale jestem przekonany, że tak jest ciekawiej. Opowieść o potworach, nie wiem jak ciekawa, bez żadnych innych domieszek zaraz by mi się znudziła. Nawet gdyby był to najpiękniejszy album świata. Wątki obyczajowe przenoszą się na czytelnika współcześnie. Emocje ożywiają fabułę, zżywamy się z bohaterami i kibicujemy relacjom.
Emocje ważniejsze niż potwory
Podobnie jak w każdej operze mydlanej, najgorętsze ciacho na scenie zaraz padnie czyimś łupem. Skoro obok Wirona zrobiło się miejsce, to szkoda byłoby z tego nie skorzystać. I mimo że nie lubię krzyżowania relacji w stylu „Mody na sukces” i już nie jestem pewny, czy czasem Ridge nie jest już własnym ojcem, to u Agi Szymańskiej jest to rozegrane subtelnie. Janeczka bardzo szybko umacnia swoją pozycję i trudno jej nie polubić, gdy zbija zaproszenie na kawę swojskim „chodźmy na wódkę”.
W związku z tym, że mowa jest o potworach, bohaterowie są postaciami tragicznymi, miotanymi rozterkami i próbującymi połapać się w swoich sprzecznych uczuciach. Co prawda nie trzeba być tęsknicą czy wąpierzem, aby w prawdziwym życiu pokazać, że ma się pazurki, więc ja trochę ten komiks traktuję jako wyolbrzymioną opowieść o zwyczajnym życiu.

Kocie licho kradnie show – znowu
Jest to najbardziej heheszkowy ze wszystkich tomów. Co zaskakujące, nie psuje to nic a nic klimatu tajemniczości i nie rozświetla ciemności panującej w lesie. Kocie licho uwielbiam od dawna. W drugim tomie sierściuch nieco przygasł, ale tu znowu lśni. Przepięknie komentuje to, co widzi, a czego czytelnik nie może dostrzec ze względu na uproszczenia w warstwie graficznej, no i na to, że komiksu raczej usłyszeć się nie da. Po trafnych komentarzach nie dość, że widać więcej, to jeszcze słychać więcej. A no i jestem przekonany, że kot może w domu napsocić i zwalić winę na psa. U mnie do tego dochodziło.
Wyłowić można odniesienia do innych komiksów i książek. I tak, jak nie zdziwiło mnie, że w pobliskim kinie grają „Przesilenie”, a nawiasem mówiąc dzisiaj jest najdłuższy dzień w roku, tak nieco zaskoczyło mnie, gdy z półki zdjęto „Necronomicon”. A że Lovecraft jest znowu u mnie na fali, to ucieszyłem się i chętnie zobaczyłbym, czy do czegoś to doprowadzi.
Mroczna konsekwencja i mocny finał
Jest w tej serii sporo stałości. Warstwa graficzna wykonywana jest z mroczną konsekwencją, choć zabrakło mi tym razem jakiejś ładniejszej od reszty pełnostronicowej ilustracji. Drugi tom ma dokładnie tyle samo stron co trzeci, choć tym razem pojawiło się kilka fanartów dopełniających album.
No i wszystkie tomy wyszły w maju, tak więc do następnego tomu zostało już mniej niż rok. Nadal to dość sporo czasu na wykrwawianie się na chłodnych i wilgotnych kamieniach. Tak, tak, autorka nie ma litości i nawet na koniec wyprowadza solidny zwrot akcji.
Czytaj więcej: Cienie lasu. Senny obłęd. Tom 2 – Mroczna kontynuacja opowieści o demonach, snach i trudnych uczuciach.
Scenarzysta: Aga „TUTU” Szymańska
Ilustrator: Aga „TUTU” Szymańska
Wydawca: Best Comics
Seria: Cienie lasu
Format: 165×235 mm
Liczba stron: 208
Oprawa: Miękka
Druk: cz.-b.
Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo









