Mieszko I – recenzja komiksu o pierwszym władcy Polski
„Mieszko I” to niejako prequel wydanego przed rokiem „Chrobrego”. Toć to elementarna wiedza, bo to ojciec i syn. Drugi został koronowany, a Polska stała się królestwem. Władca omawiany w tym komiksie znany jest jako książę i pierwszy władca Polski. Maciej Kur i Piotr Bednarczyk zabierają nas w komiksową podróż przez jego życie.

W skrócie
Bitwa zamiast lekcji historii
Komiks otwiera stylizowana na starodawną, ale nieco ładniej wykonana niż poprzednio rycina przedstawiająca najważniejsze fakty z dzieciństwa głównego bohatera. I tak jak ostatnio podawanie faktów zostaje przerwane na dole strony, tym razem nie przez znudzonego odbiorcę, a… przez miecz. Snucie opowieści przerywa trwająca bitwa, a konflikt Mieszka z Wichmanem jest jednym z głównych wątków. Ważnym, bo strategicznym dla innych państw Europy i podnoszącym rangę kształtującego się państwa.
Także autorzy stawiają na akcję, ale czemu się dziwić, skoro komiks doskonale takie treści podkreśla. Można co prawda ustawić narrację w kadrach bardziej statycznie, co zresztą pokazuje pierwsza plansza, ale to sekwencje i ruch sprawiają, że postacie ożywają. Inaczej taka opowieść szybko zaczyna nudzić niczym niestrawna lekcja historii.
Humor i lekkość opowieści
Drugim elementem, z którego autorzy nie rezygnują, jest humor, czy może lekkość, z jaką opowiadają losy pierwszego władcy Polski. Nie ma tu opowiadania kawałów, ale w trakcie lektury nie sposób się nie uśmiechać, choćby przy przyjęciu wiedzy o konsekwencjach chrztu. Monogamia? Na co to komu potrzebne. Komentarz, że chrześcijaństwo raczej na długo się u nas nie przyjmie, świetnie rezonuje z ponadtysiącletnią historią Polski.
W wizji Kura i Bednarczyka Mieszko raczej ogromnych bitew nie toczył, raczej mniejsze potyczki, niemniej pola bitew trochę trupem się ścielą. Choć przecież używanie naostrzonego oręża właśnie tym się kończyło, a w kwestii rozwiązywania konfliktów poza używaną bronią niewiele się zmieniło. Ciężaru zdejmuje kolorystyka. Żywa, bez przejaskrawienia, ale bez wątpienia czyniąca ten komiks atrakcyjnym dla młodszego czytelnika.
Mieszko i Dąbrówka
To niby nie jest komiks realistyczny. Jest trochę historii i faktów znanych z dziejów Polski, ale „Mieszko I” ma przede wszystkim zaciekawiać i przekonywać, że historia naszego kraju nie jest nudna. Postacie nie są przedstawiane obłą kreską znaną z komiksów dla dzieci. Jakoś bardzo brzydkie też nie są, ale nie dochodzi do przesadnego portretowania i upiększania bohaterów. Bardzo podoba mi się przedstawienie Dąbrówki jako piegowatej dziewczyny moczącej nogi w sadzawce. To sprawia wrażenie, że czytamy komiks o ludziach, a nie o kolosalnych postaciach przedstawianych na obrazach.
Dąbrówka robi ogromne wrażenie na Mieszku i nie dziwi, że ten obiecuje, iż dla niej ochrzci nawet cały kraj. Dochodzi do chrztu, ale tylko Mieszka. Raczej nie spodziewałbym się, że ta para wymieniała się cytatami z Biblii i to w formie pojedynku na słowa. Niemniej w komiksie sprawdza się to dobrze i podkreśla ten aspekt pierwszego władcy Polski.

Mieszko I i co dalej?
Główna część tego komiksu to tylko 30 stron. Trochę szkoda, bo potencjału jest na dużo więcej. Choćby dzieciństwu Mieszka przedstawionemu na pierwszej stronie można by poświęcić znacznie więcej miejsca. Chętnie poczytałbym o losach ślepego księcia. Mogłoby wyjść z tego coś ciekawego. Końcówka sprawia wrażenie przyspieszonej, głównie z tego powodu, że losy Mieszka i Chrobrego na siebie nachodzą i część faktów z tej historii została już zaprezentowana na łamach „Chrobrego”. A jak komuś jeszcze mało komiksowych emocji, to można sięgnąć po serię Przemysława Świszcza.
Myśląc o Mieszku, nie sposób nie myśleć o początkach państwa polskiego, a muzeum z Gniezna sygnuje przecież tę serię wydawaną przez Egmont. Czy ta seria doczeka się kontynuacji, przedstawiającej innych władców Polski, już może nie tak ikonicznych jak Mieszko I czy Chrobry? Materiał jest. Szkoda byłoby marnować zainteresowanie.
Czytaj więcej: Chrobry – pierwszy król Polski ożywiony w komiksie
Informacje o wydaniu
Scenarzysta: Maciej Kur
Ilustrator: Piotr Bednarczyk
Wydawca: Egmont
Seria: Poczet Władców Polskich
Format: 215×290 mm
Liczba stron: 40
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Druk: kolor
Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo









