Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato

„Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato” to właściwie nie moje żółwie, czy jak się kiedyś mawiało, nie moja bajka. Najbliżej serca nadal znajduje się u mnie kreskówka i filmy, które widziałem w latach 90. Dosyć sporym zaskoczeniem była dla mnie oryginalna seria Petera Lairda i Kevina Eastmana, całkiem nieźle wchodziły mi serie z IDW, w tym ostatni restart. Ale kontynuacja kreskówki od Nickelodeon? To nie powinno mi się podobać, ale jednak podobało!

Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato

Donatello opowiada wakacyjną historię

Pewne definicje oczywiście się nie zmieniają, czy w tej, czy w innej odsłonie. Żółwi jest czterech, mają imiona po najsławniejszych włoskich artystach, lubią wcinać pizzę i noszą kolorowe bandany, no z tym że na początku wszyscy mieli czerwone. U Mikeya Levitta i Louiego Joyce’a zauważyć można drobne zmiany. Mike nosi aparat, Raph ma ciut inną bandanę, a Donnie na masce ma jeszcze pingle.

Zdecydowanie jest to edycja dla młodszego czytelnika, no bo w końcu w oryginalnej nazwie zespołu było „Teenage”, choć sama pierwsza seria była dość mroczna i brutalna. Tu mamy kolorowy komiks z uśmiechniętymi żółwikami. Kreska jest cartoonowa, w końcu na samej górze widać napis Nickelodeon, no i nadal plansze przełożyć by można na odcinek serialu animowanego, niemalże jeden do jednego.

Zgodnie z tytułem serii mamy do czynienia z opowieściami, a właściwie z jedną, trzyaktową opowieścią, którą snuje Donatello po powrocie z wakacyjnego obozu naukowego. Co znowu dobrze trafia i w czas, i w docelową publikę, która może już mieć podobne wyjazdy za sobą lub właśnie na taki się wybiera. Co prawda Donnie ma niby snuć „straszną” opowieść, która w naszej kulturze nie jest jakoś bardzo zakorzeniona, no i w sumie gęsiej skórki nie wywołuje, ale dynamikę ma tak wyważoną, że porywa nawet taki stary styropian, jakim przez lata się uleżałem.

Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato

Także historia ma zgrabną klamrę, a opowiadanie przerywane jest przez pozostałych braci, czy to zabawnymi docinkami, czy wymuszoną przerwą na zrobienie przekąsek, czy zamówienie pizzy. Najciekawiej wypada fakt, że tak do końca nie wiadomo, czy jest to wymyślona opowieść Donniego, czy rzeczywiście się wydarzyła. Niby nie mogła, ale pokazują się znaki i dowody, że od rzeczywistości nie jest do końca oderwana.

Donatello od zawsze był najmniej lubianym przeze mnie żółwiem. Kij bo to najmniej ciekawa broń ze wszystkich. Gdzie treningowemu kijowi do sztyletów sai, katan czy nawet nunchaku. Niemniej jego charakter i naukowe, czy nawet lekko nerdowe zacięcie jest tu dobrze wydobyte na powierzchnię. Nauka od podszewki może wydawać się nudna, ale gdy jej konsumpcja odbywa się w walkach robotów, no to już jest i widowiskowo, i ciekawie.

Marvelowskie inspiracje w świecie TMNT

W fabułę opowieści Donniego wplecione jest jeszcze coś z klasycznych definicji drużyny, która nawiązywała do komiksów Marvela, a mianowicie do innej drużyny nastoletnich mutantów, czyli X-Men. Tak, tak, Kevin Eastman i Peter Laird to było nerdowskie duo, które czerpało ze swoich ulubionych komiksów. W „Wyjątkowo mechazoidalnym lecie” nie dość, że jedna z postaci nosi imię Xavier, to jednym z głównych zagrożeń jest przekształcenie robotów w coś, co można rozumieć jako Sentinele.

Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato

Idealny komiks na letni relaks

„Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja. Wyjątkowo mechazoidalne lato” to dość krótki komiks. Trzy zeszyty to dość dynamiczna dawka, w sam raz na jedną sesję na hamaku lub na plaży. Oczywiście można mieć autorom lekko za złe, że mogliby dać fanom więcej, ale znowu na deficyt komiksów z żółwikami, dzięki wydawnictwu Nagle, nie możemy narzekać. Można dać ten komiks dzieciakom, ale można i przeczytać samemu. Ja się bawiłem świetnie.

Czytaj więcej: Wojownicze Żółwie Ninja. Żółwie kontra Nowy Jork. Tom 2 – recenzja. Jason Aaron rozwija nową erę TMNT

Informacje o wydaniu

Scenarzysta: Mikey Levitt
Ilustrator: Louie Joyce
Wydawca: Nagle Comics
Seria: Opowieści Wojowniczych Żółwi Ninja
Format: 170×260
Liczba stron: 80
Oprawa: Miękka
Druk: kolor
Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo

Share This: