Pierwszy szczur w kosmosie – gra planszowe na długie wieczory (i nie tylko)
Oczywiście, że długie jesienne wieczory można spędzić z komiksem przy nosie. Jest też mnóstwo wspaniałych planszówek dających frajdę przyjaciołom lub całej rodzinie. „Pierwszy szczur w kosmosie” przynosi trochę współzawodnictwa. Na planszy dochodzi do klasycznego wyścigu na Księżyc. Kto pierwszy zbuduje rakietę? Kto będzie miał astronautów? Czyj szczur pierwszy dotrze do celu?

Pierwszy szczur w kosmosie – planszówka o wyścigu na Księżyc
Skąd w ogóle szczury dowiedziały się o kosmosie? Ano, to jest najciekawsze. Przeczytały o nim w starym komiksie. Tak! A komiksy są jeszcze elementem gry, bo zdobywając je, otrzymuje się do końca gry ulepszenie, dzięki któremu zdobywa się przykładowo więcej zasobów albo porusza szybciej po planszy. Warto czytać komiksy? A pewnie!

Krąży też legenda o tym, że Księżyc zrobiony jest z sera, co przypomina mi o australijskiej myszy z Brygady RR, której całkowicie odwalało, gdy poczuła zapach sera. Ach, Rocky był ekstra, zresztą jak i cała brygada.
Jak grać w Szczura w kosmosie? Zasady i taktyka
W grze może wziąć udział od jednego do pięciu graczy. Jest tryb jednoosobowy. No niby fajnie, bo nie zawsze mam ochotę na współzawodnictwo, tylko na samą grę. Więcej niż pięciu graczy być nie może, no bo kolorowych figurek jest tylko pięć zestawów. Dla większej liczby graczy pewnie byłby też problem z zasobami i zatłoczeniem. Gra ciut się różni w zależności od liczby grających, ale to tylko drobne różnice w zasłanianiu pól.

Jak szybko pierwszy szczur znajdzie się w kosmosie? No, to zależy od taktyki, bo celem gry nie jest jak najszybsze pokonanie planszy, ale zdobycie największej liczby punktów. A to nie jest jednoznaczne. Poza tym poznanie wszystkich zasad gry trochę zajmuje. Nie przesuwa się tylko szczura, który jest kandydatem na szczuronautę. W norze jest jeszcze mały szczurek, przesuwa się też żarówkę, która oświetla drogę.
Szczury, Splinter i energetyk na dopingu
Ogólnie gra jest miła i przyjemna. Można mieć lekki zgrzyt, że gra się szczurami. Same szczury, zwłaszcza te dzikie, uliczne czy żyjące po śmietnikach, budzą niepokój i obawę, że mogą się rzucić i pogryźć albo przenosić jakieś choroby. Filmy takie jak „Ratatuj” lekko odczarowują te zwierzęta, a jak lubicie „Wojownicze żółwie ninja”, to wiecie, że Splinter jest superancki.

Ach, jest jedno deko kontrowersyjne ulepszenie. Na trasie można zdobyć energetyka, który niby działa tylko raz, ale za to podwaja zdobyte zasoby w danej turze. Także no, opłaca się na niego zapolować i wypić w stosownym momencie. Są niby groźniejsze używki, ale żeby kupić energola w Polsce trzeba być pełnoletnim. Rodzice więc nie pochwalą.
Rakieta, zapasy i superszczury z supermocami
Samo wysłanie szczura w kosmos proste nie jest, bo trzeba jeszcze zbudować rakietę i przygotować odpowiedni zapas żywności. Sam szczuronauta nie wystarczy, co wpływa na złożoność gry. Nie wystarczy więc przemknąć przez planszę, trzeba działać taktycznie. Niemniej wytrenowanie pierwszego austronauty, czyli pokonanie planszy jako pierwszy przynosi największą liczbę punktów.
Plansza ma dwie strony. Jeśli wejdzie wam w krew mechanika i lekko ogra się planszę podstawową, to możecie ją przewrócić na drugą stronę i losowo układać elementy na planszy. To rozbije rutynę i nie pozwoli na powtarzanie taktyki.

A ponadto jest jeszcze tryb superszczurów. Jeden z waszych szczurów może mieć supermoce. I te są całkiem fajnie dobrane. Jest nawiązanie do pierwszego Polaka w kosmosie. Jest też szczurzyca przypominająca szybko biegającą po planszy Larę Croft. Kto się nalatał po lochach w „Tomb Raiderze”, ten wie, o co chodzi. Jest też Ratman, któremu najbliżej do Batmana, choć wygląda raczej jak Catwoman.
Pierwszy szczur w kosmosie – czy warto zagrać?
Rozgrywka trwa od 30 do 75 minut, także ani krótka, ani długa. W sam raz, aby razem spędzić miło czas, a może nawet zagrać jeszcze raz. Gotowi na przygodę? To ruszajcie i nie oglądajcie się tylko za serem. Tak, Rocky. Ty też!
Informacja o grze
Autorzy: Gabriele Ausiello, Virginio Gigli
Ilustracje: Dennis Lohausen
Wiek: 10-110 lat
Liczba graczy: 1-5
Czas gry: 60 min
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Egzemplarz udostępniony przez wydawnictwo









